Dziennik Gazeta Prawana logo

Jarmołenko strzelił gola i zalał się łzami. Fabiański nie zachował czystego konta

13 marca 2022, 17:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Łukasz Fabiański
<p>Łukasz Fabiański</p>/Newspix
Ukraiński piłkarz West Ham United Andrij Jarmołenko zdobył gola, a potem zalał się łzami z powodu sytuacji w jego zaatakowanej przez Rosję ojczyźnie, w wygranym u siebie 2:1 meczu z Aston Villą w angielskiej ekstraklasie. Bramkarzem gospodarzy był Łukasz Fabiański.

Jarmołenko wszedł na boisko w Londynie w 52. minucie, a w 70. sprytnie przyjął piłkę w polu karnym prawą nogą i niemal od razu oddał strzał lewą, dając "Młotom" prowadzenie. Chwilę potem stadionowy spiker podkreślił narodowość zdobywcy gola, a jego samego, klęczącego i płaczącego, otoczyli koledzy z drużyny.

W 82. na 2:0 podwyższył Hiszpan Pablo Fornals, a w końcówce straty zmniejszył technicznym uderzeniem Jacob Ramsey, nie dając Fabiańskiemu żadnych szans. W barwach gości całe spotkanie rozegrał Matty Cash.

West Ham ma 48 punktów i jest na piątym miejscu, natomiast zespół z Birmingham zajmuje dziewiątą pozycję z 36.

Porażkę poniosła drużyna Jana Bednarka - Southampton. "Święci", z Polakiem w składzie, ulegli u siebie Watfordowi 0:2 i wciąż są na 10. pozycji z 35 punktami.

W innym niedzielnym meczu Leeds United (16. miejsce, 26 pkt), dzięki bramce w doliczonym czasie drugiej połowy, pokonało Norwich City 2:1. Cały mecz w barwach zwycięskiej ekipy rozegrał Mateusz Klich, z kolei Przemysław Płacheta był na ławce rezerwowych gości. Norwich City jest na ostatniej pozycji (17 pkt).

Liderem Premier League jest Manchester City z dorobkiem 69 punktów. "The Citizens" zagrają w poniedziałkowy wieczór w Londynie z Crystal Palace.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z historii. Więcej niż 11/15 tylko dla orłów. Wszyscy będą mieli problem z 8 pytaniem »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj