Dziennik Gazeta Prawana logo

Real wystawił rezerwy, Barcelona wicemistrzem, spadek Alaves

16 maja 2022, 07:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Luis Alfonso 'Pacha' Espino i Rodrygo
<p>Luis Alfonso 'Pacha' Espino i Rodrygo</p>/PAP/EPA
Piłkarze Barcelony zapewnili sobie w 37. kolejce wicemistrzostwo Hiszpanii. Katalończycy zremisowali na wyjeździe z Getafe 0:0. Pewny tytułu Real Madryt oraz trzecie w tabeli Atletico również zremisowały swoje niedzielne mecze, ale po 1:1. Szansę utrzymania straciło Alaves.

Przedostatnia kolejka, w której większość meczów rozegrano w niedzielę, stała pod znakiem remisów. Po jednym punkcie dopisały sobie cztery czołowe drużyny.

Real, od dawna pewny mistrzowskiego tytułu i szykujący się do finału Ligi Mistrzów z Liverpoolem, zremisował 1:1 na wyjeździe z walczącym o utrzymanie Cadiz CF.

"Królewscy" wystawili w większości rezerwowy skład. Prowadzili od piątej minuty po golu Mariano Diaza, ale jeszcze przed przerwą wyrównał Ruben Sobrino. W 61. minucie rzutu karnego dla gospodarzy nie wykorzystał doświadczony Alvaro Negredo.

Real ma 85 punktów, a w niedzielę wicemistrzostwo - po przeciętnym, bezbramkowym meczu na wyjeździe z Getafe - zapewniła sobie Barcelona (73).

Katalończycy mają pięć punktów przewagi nad ustępującym mistrzem Atletico Madryt.

Stołeczna drużyna zremisowała u siebie z Sevillą 1:1. Dla gości ten wynik (ich czwarty remis z rzędu) też jest satysfakcjonujący - oznacza bowiem, że zapewnili sobie co najmniej czwartą lokatę i udział w Lidze Mistrzów.

Sevilla (67) wyprzedza o trzy punkty swojego lokalnego rywala Betis i ma lepszy bilans bezpośrednich meczów.

Znani są już także dwaj spadkowicze - los Levante podzielili piłkarze Alaves, którzy przegrali 1:3 w niedzielę... właśnie z tym rywalem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRobert Deziel Junior piłkarzem Legii Warszawa. Do stolicy trafił z Bayernu Monachium »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj