Przedostatnia kolejka, w której większość meczów rozegrano w niedzielę, stała pod znakiem remisów. Po jednym punkcie dopisały sobie cztery czołowe drużyny.
Real, od dawna pewny mistrzowskiego tytułu i szykujący się do finału Ligi Mistrzów z Liverpoolem, zremisował 1:1 na wyjeździe z walczącym o utrzymanie Cadiz CF.
"Królewscy" wystawili w większości rezerwowy skład. Prowadzili od piątej minuty po golu Mariano Diaza, ale jeszcze przed przerwą wyrównał Ruben Sobrino. W 61. minucie rzutu karnego dla gospodarzy nie wykorzystał doświadczony Alvaro Negredo.
Real ma 85 punktów, a w niedzielę wicemistrzostwo - po przeciętnym, bezbramkowym meczu na wyjeździe z Getafe - zapewniła sobie Barcelona (73).
Katalończycy mają pięć punktów przewagi nad ustępującym mistrzem Atletico Madryt.
Stołeczna drużyna zremisowała u siebie z Sevillą 1:1. Dla gości ten wynik (ich czwarty remis z rzędu) też jest satysfakcjonujący - oznacza bowiem, że zapewnili sobie co najmniej czwartą lokatę i udział w Lidze Mistrzów.
Sevilla (67) wyprzedza o trzy punkty swojego lokalnego rywala Betis i ma lepszy bilans bezpośrednich meczów.
Znani są już także dwaj spadkowicze - los Levante podzielili piłkarze Alaves, którzy przegrali 1:3 w niedzielę... właśnie z tym rywalem.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.