Broniący tytułu Manchester City oraz zdobywca Pucharu Anglii i wicemistrz Liverpool są tradycyjnie faworytami rywalizacji w Premier League.
Od sezonu 2017/18 podopieczni Guardioli byli mistrzami czterokrotnie, a prowadzeni przez Niemca Juergena Kloppa "The Reds" - raz (edycja 2019/20).
W minionych rozgrywkach Manchester City wyprzedził Liverpool zaledwie o jeden punkt.
"Mam wrażenie, że za każdym razem, gdy zaczynamy konferencję prasową (przed 1. kolejką - PAP), ten sezon jest trudniejszy" – powiedział Guardiola podczas piątkowego spotkania z dziennikarzami.
"Wydaje się, że nie może być już trudniejszy, a tymczasem tak właśnie jest" - dodał.
Według trenera mistrzów Anglii każda wpadka może spowodować, że drużyna odpadnie z wyścigu o tytuł do listopada, kiedy liga będzie miała przerwę na mistrzostwa świata w Katarze (21 listopada - 18 grudnia).
"Będą dwa sezony, z czego jeden przed mistrzostwami świata. Nie możesz go wygrać wcześniej, ale możesz go stracić..." - podkreślił Guardiola.
"Już dwukrotnie zdobyliśmy tytuł w Premier League różnicą zaledwie jednego punktu. Wiemy, że możemy wygrać 12-14 meczów z rzędu. Ale Liverpool też. Dlatego trzeba dobrze zacząć sezon" - dodał.
Tego lata oba kluby jeszcze bardziej wzmocniły kadry. Do City dołączył m.in. słynny Norweg Erling Haaland, który zachwycał występami w barwach Borussii Dortmund.
Z kolei Liverpool kupił z Benfiki Lizbona skutecznego Urugwajczyka Darwina Nuneza.
Wiele ciekawych transferów dokonały też inne zespoły, zwłaszcza londyńskie Arsenal, Chelsea i Tottenham, a także lokalny rywal Manchesteru City - zespół United.
"Każdy klub jest coraz lepszy, trenerzy są wspaniali i dlatego Premier League jest najlepsza" - podkreślił Guardiola.
Sezon 2022/23 angielskiej ekstraklasy zainauguruje piątkowe spotkanie Crystal Palace z Arsenalem.
Manchester City zmierzy się w niedzielę na wyjeździe z drużyną Łukasza Fabiańskiego - West Ham United.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.