Dziennik Gazeta Prawana logo

Union Berlin złapał zadyszkę. Freiburg wiceliderem Bundesligi

14 listopada 2022, 07:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Vincenzo Grifo
<p>Vincenzo Grifo</p>/Newspix
Piłkarze SC Freiburg pokonali u siebie Union Berlin 4:1 w 15. kolejce niemieckiej ekstraklasy, ostatniej w tym roku, dzięki czemu awansowali na pozycję wicelidera. Goście, którzy jeszcze niedawno sensacyjnie prowadzili w tabeli, doznali w listopadzie wyraźnej zadyszki.

W 20. minucie Freiburg prowadził w szlagierowym meczu już 3:0, a wszystkie gole (w tym dwa z karnych) strzelił Vincenzo Grifo - włoski piłkarz niemieckiego pochodzenia. Tuż przed przerwą na 4:0 podwyższył Austriak Michael Gregoritsch.

Losy meczu były więc po pierwszej połowie rozstrzygnięte. Na dodatek berlińczycy od 19. minuty grali w dziesiątkę, po czerwonej kartce Portugalczyka Diogo Leite. Na pocieszenie pozostał im gol z "jedenastki" Svena Michela w 85. minucie.

Union przez większość rundy jesiennej był rewelacją rozgrywek, ale w listopadzie spisuje się bardzo słabo. W trzech meczach zdobył tylko jeden punkt i stracił aż 11 goli. W tabeli jest obecnie piąty - 27 pkt.

W innym niedzielnym spotkaniu FSV Mainz zremisował z Eintrachtem Frankfurt 1:1.

Freiburg dzięki swojemu zwycięstwu awansował na pozycję wicelidera. Ma 30 punktów i traci cztery do Bayernu Monachium.

Broniący tytułu lider z Bawarii już w sobotę pokonał na wyjeździe zamykające tabelę Schalke 04 Gelsenkirchen 2:0. To szóste z rzędu ligowe zwycięstwo Bayernu.

Gole dla gości na stadionie beniaminka, w którym zabrakło po raz kolejny kontuzjowanego Marcina Kamińskiego, zdobyli Serge Gnabry i Eric Maxim Choupo-Moting. Kameruńczyk jest w ostatnim czasie niezwykle skuteczny - w dziewięciu ostatnich spotkaniach w różnych rozgrywkach uzyskał 10 goli.

Łącznie z Ligą Mistrzów i Pucharem Niemiec zespół trenera Juliana Nagelsmanna wygrał po raz 10. z rzędu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKłopoty Sabalenki na Wimbledonie. Musiała bronić piłek setowych »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj