Bohaterem Sheffield Wednesday okazał się Joshusa Windass, zdobywca obu bramek dla gospodarzy, których przydomek brzmi "Sowy".
To zasłużony angielski klub, jeden z najstarszych na świecie, ale największe sukcesy odnosił dawno temu. Obecnie występuje w League One, czyli na trzecim poziomie rozgrywek.
W ciekawie zapowiadającym się sobotnim meczu broniący trofeum Liverpool zaledwie zremisował u siebie z Wolverhampton Wanderers 2:2. Jedna z bramek dla gości (na 1:0) padła po bardzo dużym błędzie brazylijskiego bramkarza Alissona, który wykorzystał Portugalczyk Goncalo Guedes.
Zgodnie z przepisami obowiązującymi w rozgrywkach FA Cup, spotkanie zostanie powtórzone.
Na niedzielę zaplanowano m.in. szlagier - mistrz Anglii Manchester City podejmie Chelsea Londyn, z którą wygrał w czwartek w Premier League 1:0.
Puchar Anglii to najstarsze rozgrywki piłkarskie na świecie - w ubiegłym roku minęło 150 lat od ich pierwszego finału.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.