Jak zapowiedziano, technologia ma być wsparciem dla sędziów VAR, aby szybciej mogli potwierdzić arbitrowi głównemu, czy została podjęta prawidłowa decyzja.
- wyjaśniono w komunikacie.
Specjalny czujnik w piłce
Przed czterema laty podczas mundialu w Rosji po raz pierwszy wykorzystano VAR, czyli technologię umożliwiającą sędziom obejrzenie powtórek przed podjęciem ostatecznej decyzji. System, który zadebiutuje w Katarze, jest jej kolejnym usprawnieniem.
Jego częścią jest też oficjalna piłka mundialu - Al Rihla, wewnątrz której zamontowany będzie specjalny czujnik. Będzie on przesyłał dane o ruchu piłki 500 razy na sekundę, co pozwoli na precyzyjne określenie momentu podania.
Po zebraniu danych z piłki i kamer system automatycznie pokaże sędziom VAR moment podania oraz wyrysuje linię spalonego, a zadaniem arbitrów będzie jedynie potwierdzenie, czy sztuczna inteligencja dokonała poprawnej oceny przebiegu gry. Cały proces ma trwać kilka sekund.
Po potwierdzeniu przez zespół VAR system stworzy też animację pokazującą pozycje piłki i zawodników, która zostanie zaprezentowana na stadionowych ekranach, aby rozwiać również wątpliwości kibiców.
Testy wypadły pomyślnie
Proces obsługi półautomatycznej technologii spalonego oraz związanej z nią technologii obserwowania piłki został już pomyślnie przetestowany na żywo podczas turniejów FIFA, w tym podczas Pucharu Narodów Arabskich i klubowych mistrzostw świata w ubiegłym roku.
- powiedział prezydent FIFA Gianni Infantino.
Marciniak i Kwiatkowski lecą do Kataru
W gronie 36 sędziów głównych powołanych na mistrzostwa świata w Katarze jest Szymon Marciniak, zaś wśród 24 arbitrów VAR znalazł się Tomasz Kwiatkowski.
Mundial w Katarze zostanie rozegrany od 21 listopada do 18 grudnia. Polscy piłkarze wystąpią w grupie C z Argentyną, Meksykiem i Arabią Saudyjską.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.