Dziennik.pl logo

Efektowna wygrana Chorwatów. Kanada straciła szanse na wyjście z grupy [WIDEO]

27 listopada 2022, 19:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarze reprezentacji Chorwacji
<p>Piłkarze reprezentacji Chorwacji</p>/PAP/EPA
Kanadyjczycy świetnie zaczęli. Już w 2. minucie ekipa "Klonowego Liścia" objęła prowadzenie. Potem jednak było już tylko coraz gorze. Chorwaci strzelili aż cztery gole i tym samym zamknęli rywalom drzwi do kolejnej fazy mistrzostw świata w Katarze.

Zaczęło się niespodziewanie; już w drugiej minucie prowadzenie ekipie spod znaku klonowego liścia ładnym strzałem głową dał Alphonso Davies. Zawodnik Bayernu Monachium na zawsze zapisał się w kronikach, bo to pierwszy gol w historii kanadyjskich występów na mundialach.

Inicjatywa do zespołu z Ameryki Północnej należała przez około pół godziny. Później kontrolę nad meczem przejęli Chorwaci, którzy odpowiedzieli czterema bramkami.

W 36. minucie wyrównał Andrej Kramaric wykorzystując dobre podanie Ivana Perisica.

Tuż przed przerwą natomiast prowadzenie Chorwacji precyzyjnym strzałem zza pola karnego dał Marko Livaja.

W drugiej połowie wciąż przewaga należała do zespołu z Bałkanów. Kanadyjczycy nie byli nawet blisko wyrównującego gola, a w dodatku jeszcze dwa stracili. W 70. minucie ponownie trafił Kramaric, któremu znów idealnie dograł Perisic.

W doliczonym przez sędziego czasie gry fatalny błąd popełnił Kamal Miller i w efekcie przed kanadyjskim bramkarzem znalazło się dwóch Chorwatów. Mislav Orsic podał do Lovro Majera, który nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce.

Przed ostatnią kolejką w grupie F sytuacja jest bardzo ciekawa. Po cztery punkty mają Chorwacja i Maroko, które kilka godzin wcześniej niespodziewanie pokonało Belgię 2:0. "Czerwone Diabły" mają trzy punkty, a Kanada zero.

W czwartek Maroko zagra z Kanadą, a Chorwacja z Belgią. Do awansu do 1/8 finału afrykańskiej ekipie wystarczy remis. Jest więc duże prawdopodobieństwo, że w fazie pucharowej zabraknie, któregoś z medalistów poprzedniego mundialu. Cztery lata temu Chorwacja była druga, a Belgia trzecia.

Chorwacja - Kanada 4:1 (2:1)
Bramki: 0:1 Alphonso Davies (2-głową), 1:1 Andrej Kramaric (36), 2:1 Marko Livaja (44), 3:1 Andrej Kramaric (70), 4:1 Lovro Majer (90+4)
Żółta kartka - Chorwacja: Dejan Lovren, Luka Modric. Kanada: Tajon Buchanan, Kamal Miller
Sędzia: Andres Matonte (Urugwaj)
Widzów: 44 374
Chorwacja: Dominik Livakovic - Josip Juranovic, Dejan Lovren, Josko Gvardiol, Borna Sosa - Marcelo Brozovic, Luka Modric (86. Mario Pasalic), Mateo Kovacic (86. Lovro Majer) - Marko Livaja (60. Bruno Petkovic), Ivan Perisic (86. Mislav Orsic), Andrej Kramaric (73. Nikola Vlasic)
Kanada: Milan Borjan - Richie Laryea (62. Junior Hoilett), Kamal Miller, Steven Vitoria, Alistair Johnston, Alphonso Davies - Stephen Eustaquio (46. Ismael Kone), Atiba Hutchinson (72. Samuel Adekugbe), Tajon Buchanan, Jonathan David (72. Lucas Cavallini) - Cyle Larin (46. Jonathan Osorio)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolscy siatkarze w półfinale Ligi Narodów. Po Ukrainie czas na Słowenię »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj