Boniek zatrzymał się w czasie
Majdan był gościem podcastu "Ofensywni". Jednym z tematów, które zostały poruszone w trakcie rozmowy była osoba Bońka. Jak się okazało były bramkarz nie ma najlepszego zdania o poprzedniku Cezarego Kuleszy na stanowisku szefa PZPN.
Uważam, że Boniek był słabym prezesem. Nie zrobił wiele dobrego. Na pewno nie zrobił wiele dobrego w piłce młodzieżowej. Był też np. przeciwko pięciu zmianom w meczu. Powiedział, że pięć zmian, które wymusił Covid, jest słabe a za jego czasów były dwie. Dla mnie Zbigniew Boniek osiadł w swoich czasach. Uważa, że to, co było kiedyś, cały czas jest dobre - zaznaczył Majdan.
Boniek miał swoje żarciki
Były bramkarz nie tylko uważa, że Boniek był słabym prezesem, ale również nie radził sobie na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski. Majdan surowo ocenił jego warsztat.
Boniek zawsze lubił pogadać z zespołem, np. jak byliśmy w saunie i tak dalej. Miał swoje żarciki, jak to Zbigniew Boniek. Taki cwaniaczek, trochę wujek z wesela, który na wszystko ma odpowiedź. Czuliśmy różnicę, jeżeli chodzi o narrację, charyzmę, przekaz, zarządzanie drużyną, psychologię, w porównaniu Jerzego Engela do Zbigniewa Bońka. Nie chcę obrażać, ale to jest fakt. Pamiętam, że jak wyszliśmy z odprawy, myśleliśmy, że Boniek robi sobie z nas żarty, sprawdza nas, że zaraz będzie dalszy ciąg. A dalszego ciągu nie było - powiedział Majdan.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
