Boniek nie wybiera się na mundial
Największe w historii mistrzostwa świata rozpoczną się czwartkowym meczem w Meksyku z udziałem gospodarzy i RPA. Turniej współorganizują również Kanada oraz przede wszystkim Stany Zjednoczone, które będą gościć najwięcej meczów i reprezentacji. Boniek przyznał, że nie wybiera się za ocean. Obejrzę mistrzostwa w telewizji. Turnieje zorganizowane na tak dużej przestrzeni, przez dwa-trzy kraje - ja tego za bardzo nie kupuję. I nikt mnie do tego raczej nie przekona - podkreślił były prezes PZPN i wiceprezydent UEFA.
Jak dodał, na razie nie czuje jeszcze tej imprezy, choć to się zapewne zmieni. Mam nadzieję, że poczuję w późniejszej fazie. Bo na razie to, że mundial jest na tak wielkim obszarze, do tego z udziałem 48 drużyn, powoduje, że ciężko się na tym wszystkim skoncentrować. Zwłaszcza wobec faktu, że nas na mundialu nie będzie. Bez polskich piłkarzy człowiek troszkę inaczej do tego podchodzi. Na pewno gdzieś od 1/8 finału, a tym bardziej od ćwierćfinałów, emocje bardziej mi się udzielą - dodał Boniek.
Norwegia "czarnym koniem" mundialu
Kto, według Bońka jest największym faworytem mundialu? Kiedy zbliża się mundial, to faworyci ciągle są ci sami. Argentyna, Hiszpania, Francja, Brazylia. I zawsze kogoś można dorzucić. Ja liczę również na tzw. czarne konie, tj. Norwegię i Maroko. Norwegowie mogą zrobić niespodziankę, bo rzeczywiście mają mocny zespół. I chyba niektórzy nie zdają sobie sprawy, jak bardzo mocny - uważa Boniek.
Po raz trzeci z rzędu w mundialu zabraknie Włochów. Były prezes PZPN i wiceprezydent UEFA mieszka na stałe w Rzymie. Czy Italia podchodzi już spokojnie do swojej kolejnej porażki? Nie, Włosi na pewno nie podchodzą spokojnie. Zwolnieni zostali prawie wszyscy, od selekcjonera do prezesa federacji. 22 czerwca są wybory nowego szefa związku. Włosi płakali szalenie mocno i wciąż płaczą. Na dodatek przegrali awans w taki sposób... (w rzutach karnych z Bośnią i Hercegowiną) - przypomniał.
Reprezentację Polski trzeba odmłodzić
Tymczasem reprezentacji Polski nie będzie na mundialu po raz pierwszy od 2014 roku. To jednorazowa nieobecność czy może zapowiedź chudszych lat? Życzę wszystkim, żeby to był jedynie przypadkowy brak awansu. Na pewno czekają nas zmiany, trzeba drużynę trochę odmienić, odmłodzić. Jest wiele rzeczy, nad którymi należy się zastanowić. Ale nie jest to obecnie mój problem, tylko tych, którzy teraz są (u władzy w polskim futbolu) - przyznał Boniek.