Dziennik Gazeta Prawana logo

Naomi Osaka porównała japońskich piłkarzy do bohaterów serialu animowanego

3 grudnia 2022, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Reprezentacja Polski
<p>Reprezentacja Polski</p>/PAP/EPA
Naomi Osaka jest dumna z piłkarzy Japonii, którzy awansowali do 1/8 finału mistrzostw świata. Była liderka rankingu tenisistek WTA w jednym z postów porównała ich do bohaterów niezwykle popularnego w "Kraju Kwitnącej Wiśni" serialu animowanego dla dzieci "Dragon Ball Z i Naruto".

25-letnia tenisistka zamieściła na swoim profilu na Twitterze przerobione zdjęcie drużyny narodowej Japonii - każdy z piłkarzy otrzymał twarz jednego z bohaterów serialu dla dzieci, który znany jest nie tylko w jej rodzinnym kraju, ale i na całym świecie.

Opowiada o przygodach Son Goku i jego przyjaciół, którzy z każdym odcinkiem muszą stawać się silniejsi i odważniejsi, by móc przeciwstawić się coraz bardziej potężnym przeciwnikom.

Japonia zajęła pierwsze miejsce w grupie E po tym, jak w ostatnim meczu pokonała Hiszpanię 2:1. Ten wynik sprawił, że za burtę mundialu wypadli piłkarze Niemiec, którzy w ostatnim spotkaniu pokonali drużynę Kostaryki 4:2.

Azjaci w poniedziałek w 1/8 finału zmierzą się wicemistrzem globu - Chorwacją (godz. 16).

Japońska tenisistka, zwyciężczyni czterech turniejów wielkoszlemowych, nie może zaliczyć minionego sezonu do udanych, przede wszystkim z powodu kłopotów ze zdrowiem. Po raz ostatni pojawiła się na kortach w drugiej połowie września; wówczas nie przystąpiła do meczu z Brazylijką Beatriz Haddad Maią w drugiej rundzie turnieju WTA w Tokio.

Nie uczestniczyła też w Wimbledonie, zaś w French Open i US Open odpadła w pierwszej rundzie. Obecnie zajmuje 42. miejsce w rankingu WTA. Prowadzi, od 35 tygodni, Iga Świątek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurza wokół sędziego Marciniaka. Na polskiego arbitra wpłynęła oficjalna skarga »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj