- przyznał Michniewicz podczas sobotniej konferencji prasowej.
Zapytany o słabe strony rywali, lekko się uśmiechnął...
"Szukałem, szukałem i... nie znalazłem. Ale na pewno każdy zespół ma takie fazy meczu, gdy popełnia błędy. My na te błędy Francuzów musimy zapracować, dlatego trzeba cały czas wywierać na nich presję i zachować przez cały mecz koncentrację" - dodał selekcjoner.
Statystyki i historia ostatnich mundiali nie przemawiają na korzyść biało-czerwonych, ale Michniewicz nie przywiązuje do tego wagi.
- relacjonował Michniewicz.
- dodał.
Jak podkreślił, szczególnie analizował dwa pierwsze mecze Francuzów w turnieju (4:1 z Australią, 2:1 z Danią), po których zapewnili już sobie awans. Z Tunezją (0:1) podopieczni trenera Didiera Deschampsa zagrali w rezerwowym składzie.
- analizował Michniewicz.
Powiedział również, że w meczu z Argentyną (0:2) jego piłkarze mieli dużo przechwytów, ale zabrakło wyprowadzania mądrych kontrataków. "Na pewno ten element musimy poprawić" - zaznaczył.
Zagraniczni dziennikarze uczestniczący w sobotniej konferencji zwracali uwagę na bardzo defensywny styl biało-czerwonych.
- zaznaczył Michniewicz i dodał, że po treningach jego podopieczni trenują rzuty karne.
Przy okazji podziękował też wszystkim trenerem klubowym polskich piłkarzy za świetne przygotowanie ich do mundialu. Przez kilka minut wyczytywał nazwiska każdego z tych szkoleniowców.
- dodał Michniewicz.
Zaznaczył jednak, że jego zespół absolutnie nie ma zamiaru pakować się już w Katarze.
- zakończył.
Początek niedzielnego meczu w Dausze o godz. 16.