- powiedział skrzydłowy Junya Ito.
"Błękitni Samuraje" po raz kolejny byli blisko awansu do czołowej ósemki globu, ale znowu się nie udało. Cztery lata temu w Rosji prowadzili w 1/8 finału z Belgią już 2:0, ale przegrali 2:3, a w 2010 roku również w rzutach karnych zostali wyeliminowani na tym etapie przez Paragwaj.
W poniedziałek w konkursie "jedenastek" strzały Takumiego Minamino, Kaoru Mitomy i Mai Yoshidy obronił chorwacki bramkarz Dominik Livakovic.
- ocenił Mitoma.
Wiary, że kiedyś się uda nie traci Yoshida.
- zaznaczył kapitan Japończyków.
Chorwacja, druga drużyna mundialu sprzed czterech lat, o półfinał w piątek powalczy z Brazylią.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
