Według poniedziałkowych doniesień serwisu Wirtualna Polska premier Morawiecki miał obiecać zawodnikom polskiej reprezentacji piłki nożnej przed ich wyjazdem na mistrzostwa świata w Katarze, że gdy awansują ponad fazę grupową, otrzymają "premię w wysokości co najmniej 30 mln zł". Informacje te wywołały falę krytyki. W poniedziałek rzecznik rządu Piotr Müller powiedział, że premier rozmawiał z prezesem PZPN oraz trenerem reprezentacji piłki nożnej o funduszu na szkolenia czy rozwój infrastruktury; warunkiem był awans z grupy na MŚ.
We wtorek po południu szef rządu opublikował na ten temat wpis na Facebooku. Podkreślił w nim, że wyjście polskiej reprezentacji po 36 latach z grupy i zagranie w 1/8 finału Mistrzostw Świata to wielka radość. Ocenił, że choć odpadliśmy z dalszej gry w fazie pucharowej Mundialu, to zagraliśmy dobry mecz z obecnym mistrzem świata - reprezentacją Francji. - napisał Morawiecki.
- podkreślił premier.
Ocenił, że rolą państwa jest wspieranie rozwoju tej najpopularniejszej dyscypliny sportu i - jak dodał - dotyczy to przede wszystkim środków na szkolenie młodzieży, budowy infrastruktury, ale także rozwoju i wsparcia talentów. - zapewnił.
- zaznaczył Morawiecki.
oświadczył premier.
W niedzielę Polska odpadła w 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata w Katarze po porażce z Francją 1:3.
autorka: Aleksandra Rebelińska
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.