Dziennik.pl logo

Polskie siatkarki spuściły Niemkom tęgie lanie. Czwarta wygrana na mistrzostwach Europy

dzisiaj, 17:53
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Polskie siatkarki spuściły Niemkom tęgie lanie. Czwarta wygrana na mistrzostwach Europy
Polskie siatkarki spuściły Niemkom tęgie lanie. Czwarta wygrana na mistrzostwach Europy/Agencja Gazeta
Polskie siatkarki nadal niepokonane na mistrzostwach Europy. W swoim czwartym wystepie na turnieju wygrały w Stambule z Niemkami 3:0 (25:19, 25:23, 26:24). Podopieczne Stefano Lavariniego, które już wcześniej zapewniły sobie awans do 1/8 finału w ostatnim grupowym pojedynku zmierza się z Turcją.

Biało-czerwone osłabione brakiem Szczygłowskiej

Polki do czwartkowego pojedynku przystępowały wypoczęte, bowiem w środę nie grały, a wtorkowe spotkanie ze Słowenią, wygrane 3:0, nie kosztowało je zbyt wiele sił. Wcześniej po 3:0 pokonały też Węgierki i Łotyszki.

Niemki natomiast w mistrzostwach grają bardzo nierówno. Turniej rozpoczęły od niespodziewanej porażki ze Słowenią 0:3. Potem pokonały Łotwę 3:1 i Węgry 3:0, lecz w środowym starciu z obrończyniami tytułu Turczynkami tylko momentami potrafiły nawiązać równorzędną walkę.

Podopieczne trenera Lavariniego w trzecim meczu z rzędu musiały sobie radzić bez libero Aleksandry Szczygłowskiej, którą kłopoty zdrowotne wykluczyły z gry.

Stysiak zakończyła pierwszego i drugiego seta

Początek spotkania był wyrównany, jednak gdy Magdalena Stysiak została zablokowana, a kontrę wykorzystała Lina Alsmeier, to Niemki objęły prowadzenie 8:5. As serwisowy Anastasii Cekulaev powiększył dystans do pięciu punktów (11:6). Polki zdołały zbliżyć się do rywalek na dwa punkty za sprawą skutecznego bloku na Emilii Weske (15:17), jednak przeciwniczki szybko odbudowały przewagę przy zagrywce Hanny Orthmann (19:15). Wtedy trener Lavarini poprosił o przerwę i był to moment zwrotny premierowej odsłony, bowiem Polki zdobyły dziesięć kolejnych punktów przy serwisie Mai Koput. Seta zakończył udany atak Stysiak (25:19).

Drugiego seta biało-czerwone otworzyły dobrą grą blokiem (5:3). Chwilę później było już jednak po 5 za sprawą akcji Weske i Alsmeier. W kolejnych akcjach Niemki zaczęły jednak popełniać błędy, co wykorzystały Polki i po ataku Martyny Czyrniańskiej prowadziły 10:7. Nie były w stanie utrzymać tej przewagi, Alsmeier wzięła na siebie ciężar gry, a do wyrównania doprowadziła Leana Grozer (11:11). Walka punkt za punkt toczyła się do końca, zwycięstwo 25:23 zapewniła biało-czerwonym Stysiak.

As serwisowy zakończył mecz

W trzeciej partii po kilku wyrównanych akcjach inicjatywę przejęły Niemki, które zbudowały przewagę 11:7 dzięki zagraniom Grozer. Chwilę później było już po 11, gdy kilka dobrych ataków wykonała Stysiak, a zagrywka Katarzyny Wenerskiej pozwoliła Polkom objąć prowadzenie 14:11. Podopieczne trenera Lavariniego spokojnie utrzymywały przewagę i pewnie zmierzały do wygranej, jednak w końcówce zanotowały przestój i pozwoliły rywalkom doprowadzić do wyrównania po 24. Biało-czerwone szybko opanowały sytuację, a mecz zamknęła Stysiak asem serwisowym.

Polki czwartkowym zwycięstwem zapewniły sobie co najmniej drugie miejsce na zakończenie grupowych rozgrywek. Stawką ich piątkowego meczu z Turczynkami, również do tej pory niepokonanymi, będzie pierwsza pozycja w grupie A.

  • Polska - Niemcy 3:0 (25:19, 25:23, 26:24)
  • Polska: Katarzyna Wenerska, Magdalena Stysiak, Maja Koput, Magdalena Jurczyk, Julita Piasecka, Monika Lampkowska – Justyna Łysiak (libero) – Alicja Grabka, Julia Szczurowska, Martyna Czyrniańska, Paulina Damaske
  • Niemcy: Lina Alsmeier, Emilia Weske, Anastasia Cekulaev, Leana Grozer, Camilla Weitzel, Sarah Straube - Annie Cesar (libero) - Hannah Kohn, Hanna Orthmann, Monique Strubbe, Patricia Nestler, Romy Jatzko
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTo nie spodoba się kibicom w całej Polsce. Ten klub wyłamał się z bojkotu Wisły Kraków »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj