Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy siatkarze znów nie dali rady Finom

11 lipca 2009, 09:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W piątek lepsi okazali się Finowie. Gospodarze pokonali w Tampere naszych siatkarzy 3:1. W sobotę było jeszcze gorzej, bo biało-czerwoni przegrali 0:3. Dzięki tym zwycięstwom, Finowie wyprzedzili nas w tabeli grupy D rozgrywek Ligi Światowej aż sześcioma punktami.

Zagrywa Jarosz. Dwa pierwsze punkty dla Polaków. Cały czas gramy punkt za punkt - raz jednym "oczkiem" prowadzą Finowie, raz my. 8:7 - prowadzenie biało-czerwonych na pierwszej przerwie technicznej, po ataku Kurka z drugiej linii.

I znów dajemy Finom odskoczyć na kilka punktów. 12:8 dla gospodarzy i Daniel Castellani prosi o czas. Druga przerwa techniczna to 16:11 dla reprezentacji Finlandii.

Popełniamy bardzo dużo błędów i mamy problem z zakończeniem ataku. Co innego nasi rywale. Zwłaszcza ataki Miko Oivanena są skuteczne.19:14 i trener Castellani znów prosi o czas.

24:18 i pierwsza piłka setowa dla Finów i... koniec tej części spotkania.

Pierwszy punkt dla Finów. Potem świetna kiwka Esko i 2:0. Na boisko za Nowakowskiego wchodzi Kłos. Biało-czerwoni zaczynają grać odważniej, ale znów nie radzą sobie z obroną i blokami reprezentacji Finlandii i to gospodarze prowadzą na pierwszej przerwie technicznej 8:5.

Po wznowieniu gry zdobywamy punkt. Bartman, który rozgrzewał się jeszcze pod koniec pierwszego seta, zmienia Kurka.

Popełniamy jednak zbyt wiele błędów i Finowie przed drugą przerwą techniczną zwiększyli przewagę do czterech punktów - 16:12.

Udaje się dprowadzić do remisu 20:20 i o pierwszą przerwę prosi trener Finów. Po wznowieniu gry najpierw tracimy jeden punkt, a potem, po autowym ataku Bartmana - drugi. Tym razem o czas prosi trener Castellani.

24:21 - pierwsza piłka setowa dla Finów. Jeszcze przed nią o czas prosi trener biało-czerwonych. Miko Oivanen zagrywa w siatkę. 24:22. Druga piłka setowa jednak kończy tę partię spotkania.

Początego seta dobry - najpierw blok, a potem Jarosz na zagrywce i as serwisowy. 2:0, ale Finowie szybko nas doganiają, a potem robi się 2:4 dla gości. Pierwsza przerwa techniczna i biało-czerwoni znów przegrywają. Tym razem trzema punktami - 8:5.

Po wznownieniu gry nasi siatkarze zaczynają gonić. Udaje się doprowadzić do remisu 10:10, ale rywale znów uciekają - 16:13 dla Finów na drugiej przerwie technicznej.

Polacy starają się jak mogą, doganiają rywali nawet na jeden punkt 20:19 i trener Finów prosi o czas.

24:22 i pierwsza piłka meczowa dla Finów... skuteczna...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj