Trener Ryszard Bosek nie dostał po kieszeni, ale musi napisać raport z tego co się dzieje w drużynie. Dlaczego są takie marne wyniki i jak można temu zaradzić. Szkoleniowiec już wie co jest nie tak. "Problemy mamy od początku sezonu. Ciągle brakuje nam czasu na stworzenie mocnej drużyny. Do tego dochodzą jeszcze kłopoty z wzajemną akceptacją. Moi zawodnicy muszą jak najszybciej zdać sobie z tego sprawę. Muszą ze sobą rozmawiać" - tłumaczy.
Prezes Mirosław Kozłowski liczy na szybką poprawę. "Aż tak źle nie jest, ale rzeczywiście, siatkarze nie zawsze zachowują się jak zgrana paczka. Zamiast się wspierać, wytykają sobie błędy. O swoich pomyłkach zapominają szybko, cudze pamiętają długo. Musimy nad tym zapanować, bo przecież nowego zespołu z korytarza nie weźmiemy" - tłumaczy prezes klubu.