Przed Bonittą trudne zadanie. Polska kadra jest w rozsypce. Po mistrzostwach świata zawodniczki uznały, że gra w reprezentacji to zło konieczne, a Małgorzata Glinka traktowała je jako hobby. Bonitta powinien sobie z tym poradzić, bo jest mistrzem motywacji.
Włoski szkoleniowiec słynie też z twardej ręki. "Trening to nie miejsce dla demokracji. Gdy zaczyna się praca, kończą się dyskusje" - uważa Bonitta, który w 2002 roku zdobył z reprezentacją Włoch mistrzostwo świata.
Siatkarka Izabela Bełcik jest zadowolona z takiego obrotu spraw. "Doprowadził włoski zespół do mistrzostwa świata i pracował również w wielu klubach Serie A, najsilniejszej ligi świata. Na pewno wiele nowego nas nauczy" - przyznała.
Trener kadry juniorek Andrzej Urbański widzi jeszcze inne zalety. "Marco Bonitta jest człowiekiem z zewnątrz, a to jest ważne. Nie podporządkuje się układom, nie jest powiązany z żadnymi grupami. A o jego wymaganiach krążą już legendy" - przyznał szkoleniowiec.
Właśnie z tymi wymaganiami może być problem. Trener został wyrzucony z kadry Włoch, bo pokłócił się z siatkarkami, ale prezes PZPS twierdzi, że to może być jego atutem. "Teraz ma wiele do udowodnienia, przede wszystkim to, że jest dobrym trenerem. Pytałem go o ten konflikt. Odpowiedział, że nie był tak ostry, a poza tym wiele się nauczył na błędach i teraz ich nie powtórzy" - powiedział Mirosław Przedpełski.
Asystentką Bonitty najpewniej zostanie siatkarka Magdalena Śliwa. "Reprezentacja była zawsze dla mnie najważniejsza, bardzo chętnie odbędę z trenerem rozmowę" - ucieszyła się zawodniczka Wisły Kraków.
Marco Bonitta - W 2001 roku zdobył z reprezentacją Włoch wicemistrzostwo Europy, zaś rok później mistrzostwo świata. W 2003 roku zdobył 5. miejsce turnieju World Grand Prix i takie samo miejsce na ME. Na olimpiadzie w Atenach w 2004 roku również zajął 5. miejsce, natomiast w WGP 2. miejsce. W 2005 wywalczył srebrny medal ME i 2. miejsce w WGP. W 2006 roku zdobył 3. miejsce w WGP.