Dziennik Gazeta Prawana logo

Siatkarz nie przedłuży kontraktu w Rosji, bo... nie pije

13 października 2007, 14:53
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Siatkarz Plamen Konstantinow może szukać sobie nowego klubu. Co prawda grał w rosyjskim Gazpromie Surgut bardzo dobrze, ale nie przypadł do gustu prezesowi. Bułgar nie spodobał się, bo po meczach nie pił ze swoimi kolegami z zespołu.

W klubie jest taka zasada, że po meczu wszyscy idą do klubu nocnego na imprezę. Bułgarskiemu siatkarzowi, Plamenowi Konstantinowowi, to nie było w smak. Nie lubi ani pubów, ani alkoholu, więc po spotkaniach jeździł od razu do domu.

Działaczom Gazpromu Surgut to się nie podobało, dlatego nie przedłużyli z nim kontraktu. Ale przyjmujący nie może narzekać na brak ofert. Od razu zgłosiły się do niego kluby między innymi z ligi włoskiej - informuje serwis sportowefakty.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj