Najlepszy polski atakujący nie zagra w pierwszych spotkaniach Ligi Światowej. Mariusz Wlazły jest kontuzjowany i nie pomoże naszej drużynie w meczach z Chinami.
Mecze odbędą się w piątek i w sobotę w Łodzi. Nasi kadrowicze od poniedziałku są na zgrupowaniu. Wczoraj ekipę opuścił Mariusz Wlazły, który pojechał na
badania do Warszawy.
Zawodnik BOT Skry Bełchatów narzekał na uraz kolana. "Po ostatnim spotkaniu z Jastrzębskim Węglem ból stał się nie do wytrzymania. Nie mogłem już nawet trenować" - opowiada Wlazły.
Po badaniu USG okazało się, że z nogą siatkarza nie jest tak źle. Jednak - mimo dobrych wiadomości - występ Wlazłego przeciwko Chińczykom jest wykluczony. Przez najbliższe kilka dni będzie przechodził rehabilitację - pisze "Gazeta Wyborcza".
Zawodnik BOT Skry Bełchatów narzekał na uraz kolana. "Po ostatnim spotkaniu z Jastrzębskim Węglem ból stał się nie do wytrzymania. Nie mogłem już nawet trenować" - opowiada Wlazły.
Po badaniu USG okazało się, że z nogą siatkarza nie jest tak źle. Jednak - mimo dobrych wiadomości - występ Wlazłego przeciwko Chińczykom jest wykluczony. Przez najbliższe kilka dni będzie przechodził rehabilitację - pisze "Gazeta Wyborcza".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|