Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy siatkarze wygrali z Chińczykami 3:1

13 października 2007, 15:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piąty mecz - piąte zwycięstwo. Nasi siatkarze są niepokonani w Lidze Światowej. W 3. kolejce spotkań "biało-czerwoni" grali w Chengdu z Chinami. Pierwszą partię podopieczni Raula Lozano niespodziewanie przegrali 26:28. Potem jednak wszystko wróciło do normy. Wygraliśmy kolejne trzy sety i całe spotkanie 3:1.

Nasi dzisiejsi rywale do potęg nie należą, ale w drugim meczu pierwszej kolejki Polacy musieli się napracować, żeby ich pokonać. Zwyciężyli dopiero po tie-breaku. Dziś tylko w pierwszym secie rywale potrafili nam się przeciwstawić. W kolejnych trzech partiach byli tłem dla "biało-czerwonych" Nasi siatkarze wygrali je bez najmniejszych problemów. Dzięki temu w tegorocznych rozgrywkach Ligi Światowej mają na swoim koncie pięć zwycięstw i żadnej porażki.

W pierwszym secie od samego początku trwała zacięta walka. Na pierwszą przerwę techniczną siatkarze zeszli przy stanie 8:7 dla Polski. Po wznowieniu gry "biało-czerwoni" odskoczyli rywalom na trzy punkty. Ale gospodarze szybko odrobili stratę i gra znów toczyła się punt za punkt. Trener Polaków widząc, że nie możemy przebić sie przez blok rywali wpuścił na parkiet Mariusza Wlazłego, który do tej pory z powodu kontuzji nie grał w tym sezonie Ligi Światowej. To przyniosło efekt ale tylko na chwilę. Wyszliśmy na prowadzenie. Podopieczni Raula Lozano mieli aż trzy piłki setowe. Niestety żadnej nie potrafili wykorzystać. To się zemściło. Chińczycy najpierw wyrównali na 26:26, a potem zdobyli dwa punkty z rzędu i wygrali pierwszą partię.

Na drugiego seta Raul Lozano już od początku wstawił do gry Mariusza Wlazłego. Polacy wyszli na parkiet bardzo skupieni. Ich ambicje podrażniła porażka w pierwszej partii. To od razu przyniosło efekty. Od samego początku nasi siatkarze osiągnęli przewagę. Na pierwszą przerwę techniczna schodzili prowadząc 8:2. Przewaga Polaków z każdą chwilą rosła. W tej partii rywale nie mieli nic do powiedzenia. Gładko przegrali 14:25.

W trzeciej partii Polacy nie zwalniali tempa. Prowadzili od samego poczatku. Fantastycznie grą polskiego zespołu kierował Paweł Zagumny, a akcję monymi atakami kończył Mariusz Wlazły. Widać, że po kontuzji u naszego najlepszego siatkarza nie ma już śladu. Trzeciego seta podobnie jak poprzedniego wygraliśmy bez żadnych problemów.

Czwarty set Polacy zaczęli bardzo dobrze. Szybko uzyskali przewagę. Grali na wielkim luzie. Natomiast z Chińczyków uszło powietrze. Widać było, że są totalnie rozbici. Popełniali proste błędy. Na pierwszą przerwę techniczą Polacy schodzili prowadząc 8:1. Już wtedy było pewne, że ten set, a zarazem cały mecz zkończy się naszym zwycięstwem.

Polscy siatkarze meczami z Chinami rozpoczęli trzytygodniowe tournee po świecie. W niedzielę jeszcze raz zagrają z Chińczykami, a potem polecą do Argentyny. Na koniec zmierzą w spotkaniach wyjazdowych z Bułgarami.

Chiny - Polska 1:3 (28:26, 14:25, 18:25, 17:25)

Chiny: Jiang Fudong, Shen Qiong, Cui Jianjun, Cui Xiaodong, Yu Dawei, Fang Yingchao, Ren Qi (libero) oraz Weijun Zhong, Yuan Zhi, Li Chun, Liang Chunlong.
Polska: Paweł Zagumny, Robert Prygiel, Łukasz Kadziewicz, Marcin Możdżonek, Michał Winiarski, Sebastian Świderski, Piotr Gacek (libero) oraz Wojciech Grzyb, Mariusz Wlazły, Michał Bąkiewicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj