Dziennik Gazeta Prawana logo

Reprezentant Polski w siatkówce szuka klubu

13 października 2007, 15:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wydaje się niemożliwe, ale jest jednak prawdziwe. Reprezentant Polski w siatkówce Krzysztof Ignaczak nie może znaleźć klubu w polskiej lidze. Żaden z zespołów nie chce go zatrudnić. W ostatnim sezonie siatkarz grał w Skrze Bełchatów, ale skończył mu się kontrakt i jego miejsce zajął o 6 lat młodszy Robert Milczarek.

Zła passa Krzysztofa Ignaczaka zaczęła się w zeszłym roku. Pod sam koniec przygotowań do mistrzostw świata na jego miejsce w kadrze Polski wskoczył Piotr Gacek. Tym samym "Igła" stracił historyczną szansę na srebrny medal. Później dobrze grał w klubie i gdy wydawało się, że kłopoty ma już za sobą... stracił pracę.

Ignaczak ma 30 lat. Co jak na siatkarza grającego na libero nie jest dużo. Na tej pozycji najważniejsze jest doświadczenie. W Skrze Bełchatów grał od 2003 roku. W maju po raz trzeci z rzędu wywalczył ze swoim zespołem mistrzostwo Polski. Wydawało się, że "Igła" jest u szczytu kariery. Tymczasem skończył mu się kontrakt z klubem, a nowego już mu nie zaproponowano.

Siatkarz liczył, że łatwo znajdzie nowego pracodawcę, ale i tym razem się nie udało. Żaden z zespołów Polskiej Ligi Siatkówki nie chce go w swoim składzie. W tej sytuacji reprezentant kraju musi szukać pracy w Rosji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj