Dziennik Gazeta Prawana logo

Stanley najgroźniejszą bronią siatkarzy USA

13 października 2007, 16:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Clayton Stanley ma atom w ręku. Piłka po jego serwisie leci z prędkością 117 km/godz. Dlatego gdy wchodzi na zagrywkę, kibice drużyn przeciwnych wstrzymują oddech, modląc się, by piłka zatrzymała się na siatce bądź aucie. Dziś z piorunującymi serwisami Amerykanina będą się zmagać polscy siatkarze.

Polscy kibice pamiętają, jak dwa lata temu Stanley w Salonikach niemal w pojedynkę rozprawił się z siatkarzami Skry Bełchatów. Ale to nie koniec osiągnięć Amerykanina. Dwa razy pod rząd (2005, 2006) został MVP siatkarskiej Ligi Mistrzów, zajął w niej drugie miejsce, ma na koncie mistrzostwo Rosji i Grecji.

Podopieczni Raula Lozano doceniają klasę rywala. "Ciężko jest przyjąć zagrywkę Stanley. On uderza piłkę bardzo mocno. Musimy bardzo uważać przy jego serwisach" - zgodnie podkreślają nasi siatkarze.

Jest się więc kogo bać. Miejmy nadzieję, że dzisiaj wieczorem gwiazda Amerykanów nie pokaże pełni swoich możliwości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj