Dziennik Gazeta Prawana logo

Przedpełski po raz trzeci prezesem PZPS

9 października 2012, 07:56
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mirosław Przedpełski
Mirosław Przedpełski/Newspix
Mirosław Przedpełski po raz trzeci z rzędu został wybrany prezesem Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Na odbywającym się w Warszawie Walnym Zgromadzeniu Sprawozdawczo-Wyborczym Delegatów otrzymał 48 głosów.

Dotychczasowy szef związku rządzi od 2004 roku. W obecnych wyborach miał dwóch kontrkandydatów: prezesa Pomorskiego Związku Piłki Siatkowej Waldemara Bartelika oraz Artura Popko, od dwunastu lat kierującego Profesjonalną Ligą Siatkówki, który jednak zrezygnował z ubiegania się o fotel tuż przed przedstawianiem programów wyborczych.

Na Przedpełskiego oddano 48 głosów, Bartelik otrzymał ich 39. W obradach brało udział 87 delegatów.

- obiecał Przedpełski.

W 2013 roku Polska będzie gospodarzem mistrzostw Europy mężczyzn (wraz z Danią) i świata w siatkówce plażowej. Rok później odbędą się mistrzostwa świata mężczyzn.

Dla Przedpełskiego najważniejsze są dwa obszary działania: edukacyjno-szkoleniowy oraz organizacyjno-marketingowy.

- dodał.

Wybrany na trzecią kadencję Przedpełski nie odpowiedział natomiast na zarzuty swojego poprzednika Janusza Biesiady, który chciał wiedzieć, skąd biorą się tak wysokie koszty organizowania imprez w Polsce. Przypomniał również o śledztwie CBA prowadzonym od maja tego roku w sprawie niegospodarności PZPS.

61-letni Przedpełski, absolwent Politechniki Warszawskiej, biznesmen zajmujący się ekologią i produkcją zdrowej żywności, pełnił funkcję prezesa PZPS w latach 2004-12.

Jest wiceprezesem Europejskiej Piłki Siatkowej (CEV), a niedawno potwierdził swoją silną pozycję w Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej (FIVB). Po objęciu tam sterów przez Brazylijczyka Ary'ego Gracę został mianowany wiceprezydentem ds. marketingu.

Zjazd PZPS wywołał wiele emocji. Przedpełski był wielokrotnie atakowany, a szef Komisji Rewizyjnej Marian Chałas wystąpił nawet z wnioskiem o nie udzielenie mu absolutorium. Jego propozycja upadła i ostatecznie cały zarząd je otrzymał.

- powiedział Chałas.

Z tym sprawozdaniem nie zgodził się Przedpełski. - powiedział Przedpełski i oddał głos głównemu księgowemu związku Tomaszowi Karasińskiemu.

- zaznaczył Karasiński.

Już na samym początku obrad zastanawiano się, czy obecne zgromadzenie ma prawo podejmowania uchwał. Przedstawiono bowiem wniosek prezydenta Katowic Piotra Uszoka, który skierował do sądu sprawę o uchylenie uchwał Walnego Zebrania Sprawozdawczo-Wyborczego Śląskiego Związku Piłki Siatkowej.

Powstało zagrożenie, że nieważne będą wszystkie uchwały, które podejmowane byłyby w ciągu dwóch dni obradowania delegatów PZPS. Dlatego też prawniczka Ewa Frieze przedstawiła cztery możliwości - wykluczenie delegatów z okręgu śląskiego, przełożenie zgromadzenia, ujawnienie wszystkich głosowań lub normalne kontynuowanie obrad, biorąc pod uwagę niesione ryzyko i unieważnienie w późniejszym okresie (po decyzji sądu) przyjętych postanowień.

- powiedział prezes Mirosław Przedpełski.

Sala jednak nie chciała się zgodzić na jego postulat. Przedpełski, który zobaczył, że nie ma wsparcia, postanowił kontynuować obrady.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj