Dziennik Gazeta Prawana logo

Udany początek siatkarzy Skry w Lidze Mistrzów. Fenerbahce rozbite

25 października 2012, 07:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
PGE Skra Bełchatów pokonała w łódzkiej Atlas Arenie turecki Fenerbahce Stambuł 3:0 (25:21, 25:14, 27:25) w meczu pierwszej kolejki grupy E Ligi Mistrzów siatkarzy.

Bełchatowianie rozgrywki Ligi Mistrzów zainaugurowali kilka dni po zakończeniu klubowych mistrzostw świata, na których zajęli trzecie miejsce. Przed meczem z Fenerbahce trener Jacek Nawrocki mówił jednak, że podróż do Kataru i pięć spotkań w Dausze nie powinny mieć wpływu na środowy występ jego podopiecznych. I nie miały. PGE Skra wygrała mecz w trzech setach.

Blisko jedenastotysięczna publiczność zgromadzona w Atlas Arenie nie mogła jednak narzekać na brak emocji. Pierwszy set był bardzo wyrównany do stanu 15:15. Później gospodarze wypracowali sobie trzypunktową przewagę (18:15, 20:17), ale przyjezdnym udało się ją zmniejszyć (20:19, 22:21). Końcówka należała jednak do wicemistrzów Polski, którzy po ataku Michała Winiarskiego z lewego skrzydła, wygrali seta 25:21.

Druga partia była pojedynkiem bez historii. Goście nie byli w stanie przeciwstawić się ekipie z Bełchatowa, która, dzięki doskonałej zagrywce, robiła na parkiecie co chciała. Na pierwszą przerwę techniczną podopieczni Nawrockiego schodzili z przewagą trzech punktów (8:5). Na drugiej mieli siedem więcej od rywali (16:9), a później jeszcze powiększali ten dystans. Po błędzie serwisowym Fenerbahce PGE Skra drugiego seta wygrała 25:14.

Do kolejnej partii bełchatowianie podeszli nieco rozluźnieni. Nie zagrywali też tak skutecznie, jak w poprzednim secie, co pozwoliło tureckiej ekipie nawiązać wyrównaną walkę. Przy trzypunktowym prowadzeniu Fenerbahce (14:11) trener Nawrocki poprosił o czas. Jednak dopiero po drugiej przerwie technicznej jego podopieczni odzyskali inicjatywę i prowadzenie. Po "kiwce" Dejana Vincica PGE Skra doprowadziła do remisu 17:17, a po autowym ataku rywali objęła prowadzenie 18:17. Później był jeszcze remis 18:18, po którym bełchatowianie wypracowali sobie dwupunktową przewagę (20:18). Gdy prowadzili 23:21 wydawało się, że w miarę pewnie wygrają seta.

Kolejne trzy punkty (ostatni po asie serwisowym) zdobyli jednak goście i to oni stanęli przed szansą wygrania trzeciej partii. PGE Skra obroniła jednak dwie piłki setowe. Po ataku Aleksandra Atanasijevica gospodarze doprowadzili do remisu 25:25. Chwilę później Paweł Woicki zablokował Ivana Miljovica i bełchatowianie mieli meczbola. Kolejna akcja zakończyła się atakiem Arslana Aksi, który sędziowie uznali za autowy, co dało PGE Skrze zwycięstwo 27:25 w trzecim secie i 3:0 w całym meczu.

W kolejnym spotkaniu LM 1 listopada wicemistrzowie Polski na wyjeździe zmierzą się z rumuńskim Tomisem Konstanca.

Skra Bełchatów - Fenerbahce Stambuł 3:0 (25:21, 25:14, 27:25)

PGE Skra Bełchatów: Paweł Woicki, Michał Winiarski, Daniel Pliński, Aleksandar Atanasijević, Mariusz Wlazły, Wytze Kooistra, Paweł Zatorski (libero) oraz Karol Kłos, Dejan Vincić, Konstantin Cupkovic, Michał Bąkiewicz.

Fenerbahce Stambuł: Matej Cernic, Kemal Kayhan, Ivan Miljkovic, Leonel Marshall, Novica Bjelica, Arslan Eksi, Serkan Ramazan Kilic (libero) oraz Ahmet Tocoglu, Metin Toy, Turgay Dogan, Burak Hazirol (libero).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj