Polki w niedzielę zamierzają wykorzystać szansę, którą same sobie stworzyły. Dzięki sprawieniu niespodzianki, jaką była wygrana z Włoszkami 3:2 w ostatnim meczu grupowym, na początku fazy pucharowej uniknęły gry z zawsze groźną Rosją i trafiły na teoretycznie łatwiejszego rywala z Półwyspu Iberyjskiego.
– oceniła Kąkolewska.
Dla Hiszpanek, które na mistrzostwa Europy wróciły po sześciu latach przerwy, już sam występ w 1/8 finału jest dużym sukcesem. Z Polkami zagrają o historyczne osiągnięcie, bo do tej pory w imprezie tej rangi jeszcze nigdy nie dotarły do "ósemki". – przyznała kapitan niedzielnych rywalek Polek Helia Gonzalez.
W swojej grupie zajęły czwartą pozycję, dzięki wygranym z Białorusią (3:1) i Szwajcarią (3:2). W starciach ze znaczącymi coś w Europie ekipami Rosji, Niemiec i Słowacji udało im się zwyciężyć tylko w jednym secie.
Dla reprezentacji Polski rywal z południa Europy jest dość egzotyczny, ale jak przyznaje trener Jacek Nawrocki, sztab biało-czerwonych wie już o nim wszystko. Podkreśla, że nie można lekceważyć tej drużyny, przede wszystkim ze względu na mocną zagrywkę.
– wskazał klucz do zwycięstwa opiekun biało-czerwonych.
Mecz Polski z Hiszpanią w Atlas Arenie rozpocznie się o godz. 20.30. Wcześniej jeden z tych zespołów pozna rywala w ćwierćfinale, bo o godz. 18 w łódzkiej hali zaplanowano mecz Niemcy – Słowenia. Triumfatorzy tych spotkań zagrają w środę również w Łodzi.
Pary 1/8 finału
(1 września, niedziela) Ankara
Serbia - Rumunia
Turcja - Chorwacja
Łódź
Polska - Hiszpania
Słowenia - Niemcy
Budapeszt
Holandia - Grecja
Azerbejdżan - Bułgaria
Bratysława
Słowacja - Włochy
Rosja - Belgia