Dziennik Gazeta Prawana logo

LM siatkarzy. Warszawska Verva przegrała u siebie z Perugią

17 grudnia 2019, 23:28
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wilfredo Leon w meczu Ligi Mistrzów
Wilfredo Leon w meczu Ligi Mistrzów/PAP
Siatkarze Vervy Warszawa Orlen Paliwa przegrali u siebie z Sir Sicoma Monini Perugia 1:3 (17:25, 25:23, 21:25, 24:26) w meczu grupy D w 3. kolejce Ligi Mistrzów. Czołową postacią we włoskiej ekipie, którą prowadzi trener reprezentacji Polski Vital Heynen, był Wilfredo Leon.

Na przyjazd do stolicy Perugii mającej w składzie wiele gwiazd światowego formatu czekało wielu kibiców z całego kraju. Wykupiono ponad 5,5 tysiąca biletów i spotkanie z trybun obejrzał komplet publiczności. Przede wszystkim fanów przyciągały osoby Heynena i Leona. Na trybunach Torwaru pojawiło się kilka biało-czerwonych flag z nazwami polskich miast. Zdecydowana większość dopingowała gospodarzy, ale w połowie inauguracyjnej partii zacząła cichnąć, a okrzyki radości słychać było po stronie garstki sympatyków wicemistrza Italii, która przyjechała wspierać gości.

Przez pewien czas utrzymywała się dwupunktowe przewaga Vervy (5:3, 12:10), ale potem błyszczeli już tylko faworyci. Sygnał do odrabiania strat dał Ołeh Płotnicki, przy którego zagrywce goście wyszli na prowadzenie 13:12. Leon już nie raz pokazał, że potrafi być bezlitosny dla rywali w polu serwisowym. Tym razem nie miał najlepszego dnia w tym elemencie, ale zastąpili go klubowi koledzy. Przy zagrywce Luciano De Cecco zdobyli pięć punktów z rzędu, co dało im wynik 21:14. Pochodzący z Kuby przyjmujący reprezentacji Polski dobrze zaś sobie wówczas radził w kontrataku.

Ten mecz był także pojedynkiem dwóch charyzmatycznych szkoleniowców, którzy bardzo żywo reagują na boiskowe wydarzenia. Heynen przyzwyczaił już kibiców reprezentacji Polski, że często kłóci się z sędziami. We wtorek po raz pierwszy protestował przy stanie 5:3 dla gospodarzy, potem nie miał już powodów do zdenerwowania w tej odsłonie.

Partię zakończył Płotnicki, który kolejnego seta zaczął od asa. Przez dłuższy czas trwała wyrównana walka z nieznaczną przewagą Perugii. Podopieczni Andrei Anastasiego na prowadzenie po raz pierwszy wyszli przy stanie 20:19. Niewielką zaliczkę utrzymali do końca partii, w czym pomógł im as Antoine'a Brizarda. Ekipa z Włoch, która jeszcze w niedzielę grała mecz w Serie A, w tej partii słabiej się prezentowała - oddała rywalom po własnych błędach aż 11 punktów, głównie za sprawą psutych zagrywek.

Strata seta podziałała na siatkarzy z Włoch mobilizująco. Trzeciego zaczęli od prowadzenia 5:1, blokując dwa razy z rzędu Kevina Tillie. Po obu stronach nie brakowało zaangażowania i kibice obejrzeli kilka długich i efektownych wymian. Zmagania na pewien czas się wyrównały. Podobnie jak w inauguracyjnej odsłonie goście odskoczyli w drugiej połowie seta. Płotnicki grał bez kompleksów i był właściwie niezawodny, a w zdobywaniu punktów wspierali go Leon i Marko Podrascanin. Coraz mniej skuteczny w ataku był w Vervie Artur Udrys i Anastasi sięgnął w końcówce po Jana Króla. Ani on, ani reszta zawodników gospodarzy nie była jednak w stanie odwrócić losów tej odsłony.

30-letni atakujący pozostał w składzie miejscowych na kolejną partię, która przez pewien czas układała się po ich myśli (9:5, 12:9). Heynen ściągnął Płotnickiego, który opadł z sił, a rolę lidera przejął znów Leon. Goście doprowadzili do remisu przy wyniku 14:14. W końcówce Heynen miał ponownie pretensje do sędziów, ale ten stracony punkt nie przeszkodził jego zawodnikom w wygraniu seta i meczu.

Perugia ma na koncie komplet punktów, a VERVA poniosła drugą porażkę.

Do rywalizacji w LM wicemistrzowie Polski wrócą dopiero 29 stycznia, kiedy podejmą Benficę Lizbona.

VERVA Warszawa Orlen Paliwa - Sir Sicoma Monini Perugia 1:3 (17:25, 25:23, 21:25, 24:26).

VERVA Warszawa Orlen Paliwa: Antoine Brizard, Kevin Tillie, Piotr Nowakowski, Patryk Niemiec, Bartosz Kwolek, Artur Udrys, Damian Wojtaszek (libero) oraz Jan Król, Igor Grobelny.

Sir Sicoma Monini Perugia: Aleksandar Atanasijevic, Wilfredo Leon, Marko Podrascanin, Luciano De Cecco, Ołeh Płotnicki, Roberto Russo, Massimo Colaci (libero) oraz Robert Taht, Sjoerd Hoogendoorn, Alessandro Piccinelli, Tsimafei Zhukouski, Filippo Lanza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj