We wtorek podano, że w Kazaniu stwierdzono pierwszy przypadek zarażenia koronawirusem. Dodano, że chodzi o obywatela Francji, ale nie ujawniono nazwiska. W czwartkowy wieczór Rachmatullin w rozmowie z TASS przyznał, że wynik badania N’Gapetha był pozytywny. Wiadomość podały dalej różne media. Zenit wydał natomiast później oświadczenie, w którym zaznaczył, że nie ma jeszcze rezultatu testu zawodnika "Trójkolorowych".

Reklama

Earvin wrócił z Francji i nie kontaktował się z nikim z zespołu. Napisał do lekarza z domu, że nie czuje się dobrze i od razu został odizolowany. Przeszedł badania, których wyniki trafiły do laboratorium i są tam analizowane. Nie mamy jeszcze odpowiedzi. N’Gapeth obecnie czuje się dobrze. Przebywa w szpitalu i czeka na wyniki - napisano w komunikacie.

Charyzmatyczny przyjmujący jest pierwszym znanym siatkarzem, który padł ofiarą pandemii. W Zenicie gra od 2018 roku. Słynie nie tylko z ogromnego talentu, ale i tendencji do wpadania w kłopoty. W grudniu trafił do aresztu w brazylijskim Contagem pod zarzutem napaści seksualnej. Uczestniczący wówczas w klubowych mistrzostwach świata zawodnik miał dać klapsa kobiecie podczas imprezy w klubie w Belo Horizonte. Został zwolniony za kaucją. W 2016 roku zaś został skazany na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu za pobicie kontrolera biletów w pociągu.