Pierwszy przypadek SARS-CoV-2 w Treflu wykryto w piątek 24 lipca, a drugi dwa dni później. Ze względu na dobro osobiste zawodników klub nie podał ich nazwisk. W pierwszej turze w zespole przebadano w sumie 21 osób – 15 siatkarzy i sześciu członków sztabu szkoleniowego. Zainfekowanych zostało 14 osób - 11 graczy oraz trzech członków sztabu.

Reklama

Ze względu na wystąpienie u jednego z zawodników, który miał wynik ujemny, podwyższonej temperatury, sanepid postanowił w jego przypadku powtórzyć badanie. Tym razem wynik był dodatni, zatem podjęto decyzję o wykonaniu testów u pozostałych sześciu osób, u których nie stwierdzono koronawirusa – u trzech graczy i trzech członków sztabu szkoleniowego. Jeden z siatkarzy uzyskał wynik dodatni.

W sumie w gdańskim zespole SARS-CoV-2 potwierdzono u 16 osób – 13 zawodników i trzech członków sztabu. Wszyscy czują się dobrze i przebywają w domu.

W tym tygodniu osoby, u których 10-11 dni temu wystąpiło zakażenie, przeszły ponowne badania. Każdy miał pobierane dwa wymazy w odstępie 24 godzin i oba testy muszą dać wynik ujemny. Do tej pory klub otrzymał trzy wyniki – dwóch zawodników i jednego członka sztabu. Nie stwierdzono u nich obecności koronawirusa.

„Mam nadzieję, że w kolejnych dniach będziemy dowiadywać się o następnych siatkarzach i członkach sztabu, którzy nie są już zakażeni. Czekamy na wyniki testów i w zależności od nich będziemy podejmować decyzje o powrocie w przyszłym tygodniu do treningów. Przed wznowieniem zajęć powtórzymy badania sportowe, które były wykonywane na początku okresu przygotowawczego. Musimy mieć pewność, że wirus nie zostawił śladów w organizmach zawodników i nie ryzykują oni powrotem do treningów” – powiedział prezes Trefla Dariusz Gadomski.