Dziennik Gazeta Prawana logo

Przedłużona seria zwycięstw siatkarzy Zaksy Kędzierzyn-Koźle

30 września 2020, 22:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Siatkarz drużyny Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Kamil Semeniuk (P) i Mohamed Al Hachdadi (L) z zespołu Jastrzębski Węgiel podczas meczu Ekstraklasy, w hali
<p>Siatkarz drużyny Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Kamil Semeniuk (P) i Mohamed Al Hachdadi (L) z zespołu Jastrzębski Węgiel podczas meczu Ekstraklasy, w hali "Azoty"</p>/PAP
Siatkarze Grupy Azoty Zaksy Kędzierzyn-Koźle pokonali we własnej hali Jastrzębski Węgiel 3:1 (25:20, 27:29, 25:23, 25:20), przedłużając do czterech serię zwycięstw w ekstraklasie.

Bardzo zacięty był pierwszy set. Po bloku Tomasza Fornala goście prowadzili nawet 15:14, a po chwili powiększyli przewagę do dwóch punktów. Trener kędzierzynian Nikola Grbic poprosił o czas, a reprymenda była skuteczna. Jego podopieczni szybko odrobili straty, a dzięki świetnym zagrywkom Aleksandra Śliwki objęli prowadzenie 23:18. Jastrzębianie obronili pierwszą piłkę setową, ale po tym jak Eemi Tervaportti zepsuł zagrywkę, partia zakończyła się wygraną gospodarzy 25:20.

W drugim odsłonie kędzierzynianie prowadzili 24:21, a mimo to kibice oglądali grę na przewagi. Obie ekipy miały po kilka piłek setowych, a ostatecznie wygrali goście 27:29.

"To nie powinno się zdarzyć" - skomentował po meczu przyjmujący Zaksy Kamil Semeniuk, który został wybrany MVP spotkania.

Chociaż w trzecim secie Jastrzębski Węgiel obronił trzy piłki setowe, to przegrał 23:25. Nie zdołał też doprowadzić do tie-breaku, przegrywając ostatniego seta.

"Na pewno po takim spotkaniu tytuł MVP dobrze smakuje. Jednak to nie tylko moja gra, a całego zespołu przyczyniła się do tego, że wygraliśmy ten ważny pojedynek. Stanęły dziś naprzeciw siebie najlepiej obecnie grające drużyny w ekstraklasie" – powiedział Semeniuk.

Przed meczem uroczyście podziękowano za grę w Zaksie Łukaszowi Wiśniewskiego (obecnie Jastrzębski Węgiel).

„Sympatycznie było tu wrócić, aczkolwiek mecz skończył się naszą porażką, to boli. Liczyliśmy na inny wynik, ale Zaksa pokazała klasę. Zagrała +swoją siatkówkę+. My tylko momentami byliśmy w stanie nawiązać walkę” - podsumował Wiśniewski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj