Niepokonani w tym sezonie na krajowej i międzynarodowej arenie kędzierzynianie awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów zapewnili sobie już w środę. Na zakończenie turnieju w Bełchatowie zagrali z najsłabszym grupowym rywalem, ale początkowo nie potwierdzali roli faworyta.

Reklama

Wśród podopieczni Grbica brakowało koncentracji i motywacji, za to mnożyły się błędy, które wykorzystywali rywale. Belgowie zyskali bezpieczną przewagę (18:15 i 22:17), która zapewniła im nieoczekiwane zwycięstwo w pierwszym secie.

Rezerwowy najlepszym zawodnikiem meczu

Zimny prysznic na najlepszą obecnie polską drużynę podziałał mobilizująco, bo w kolejne partie należały już do Grupy Azoty. W nich kędzierzynianie prezentowali się dużo lepiej i dominowali nad europejskim średniakiem. W żadnym z trzech wygranych setów nie pozwolili graczom Lindemans przekroczyć bariery 20 punktów, a to w siatkówce oznacza różnicę klasy. Najlepiej w ekipie z Kędzierzyna spisywał się Kamil Semeniuk, który choć zaczął mecz w kwadracie dla rezerwowych zdobył 19 punktów.

Grupa Azoty w obu turniejach wygrała wszystkie sześć meczów. Jedyny punkt straciła we wtorkowym spotkaniu z PGE Skrą (3:2). Bełchatowianie, którzy w czwartek pokonali 3:1 Fenerbahce Stambuł zajęli drugie miejsce. O tym, czy wystąpią w play off zdecydują wyniki spotkań w innych grupach. W ćwierćfinałach zagrają bowiem zwycięzcy każdej z pięciu grup oraz trzy zespoły z drugich miejsc z najlepszym bilansem.

Grupa Azoty Kędzierzyn-Koźle - Lindemans Aalst 3:1 (21:25, 25:16, 25:15, 25:19)
Grupa Azoty Kędzierzyn-Koźle: Benjamin Toniutti, Aleksander Śliwka, Adrian Staszewski, Łukasz Kaczmarek, Krzysztof Rejno, David Smith - Paweł Zatorski (libero) - Kamil Semeniuk, Bartłomiej Kluth, Jakub Kochanowski, Rafał Prokoczuk, Mateusz Zawalski
Lindemans Aals: Matej Smidl, Jakub Rybicki, Wout D'Heer, Francesco Zoppellari, Robbe van de Velde, Tim Wiltenburg - Tim Verstraete (libero) - Simon van de Voorde, Jeroen Oprins