Dziennik Gazeta Prawana logo

Karol Kłos o meczu z Resovią: To była dobra "łachatanka"

23 listopada 2021, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Trener Slobodan Kovac (L) i środkowy drużyny PGE Skra Bełchatów Karol Kłos (P) w rozmowie podczas meczu Ekstraklasy siatkarzy z zespołem Asseco Resovia Rzeszów, w hali
<p>Trener Slobodan Kovac (L) i środkowy drużyny PGE Skra Bełchatów Karol Kłos (P) w rozmowie podczas meczu Ekstraklasy siatkarzy z zespołem Asseco Resovia Rzeszów, w hali "Energia"</p>/PAP
Siatkarze PGE Skry Bełchatów choć przegrywali już 0:2, pokonali we własnej hali Asseco Resovię Rzeszów 3:2 (22:25, 20:25, 25:17, 25:19, 15:13) w klasyku ekstraklasy. "Dobra +łachatanka+ w Bełchatowie była" - ocenił środkowy gospodarzy Karol Kłos.

Pojedynki PGE Skry i Resovii to jeden z największych siatkarskich ligowych klasyków, który w ostatnich sezonach stracił nieco blask z uwagi na słabszą postawę obu utytułowanych klubów. W tych rozgrywkach zamierzają one jednak wrócić na szczyt, a poniedziałkowe konfrontacja w hali Bełchatowie nawiązała do najlepszych w historii starć obu ekip. Nie brakowało w nim wymiany ciosów, atomowych ataków i zagrywek, a przede wszystkim emocji i zwrotów akcji.

Na początku rządzili rzeszowianie, którzy świetnie zagrywali i nie pozwalali gospodarzom złapać swojego rytmu gry. Podopieczni Włocha Alberto Giulianiego dominowali także w innych elementach i wydawało się, że po dwóch przekonująco wygranych setach (do 22 i 20), wrócą z Bełchatowa z trzema punktami.

W dwóch kolejnych odsłonach role się jednak odwróciły. Inicjatywę przejęli siatkarze PGE Skry, wśród których wyróżniali się: były gracz Resovii Estończyk Robert Taht i Serb Aleksander Atanasijevic, który w sumie zdobył 22 punkty. Bełchatowianie doprowadzili do tie-breaka, a w decydującej partii popisał się Karol Kłos. Po jego atakach ze środka i blokach miejscowi prowadzili 13:10, a następnie mimo odrobienia przez Resovię strat za sprawą zagrywki Jakuba Buckiego, środkowy bełchatowian zakończył mecz kolejnym blokiem.

Kłos oceniając klasyk podkreślił, że było to dobre widowisko stworzone przez obie strony.

– podsumował 32-letni siatkarz.

Dodał, że bardzo dobrą zmianę dał Taht, który – jak przyznał – poderwał i pociągnął zespół gospodarzy. – zaznaczył.

Reprezentanta Estonii chwalił również libero Resovii Paweł Zatorski.

– tłumaczył były zawodnik PGE Skry.

Bełchatowianie z bilansem pięciu wygranych i trzech porażek zajmują szóste miejsce w tabeli ekstraklasy. Tuż za nimi jest zespół z Rzeszowa, który ma na koncie cztery zwycięstwa i cztery porażki.

W kolejnym ligowym meczu PGE Skra zagra na wyjeździe z Treflem Gdańsk, a Resovia podejmie beniaminka LUK Lublin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj