Dziennik Gazeta Prawana logo

Urodzony na Hawajach siatkarz GKS Katowice cieszy się, że jest... śnieg

25 grudnia 2021, 10:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Micah Ma'a
<p>Micah Ma'a</p>/Newspix
"To będą moje pierwsze Boże Narodzenie w Polsce. Fajnie jest zobaczyć śnieg" – powiedział PAP urodzony na Hawajach siatkarz GKS Katowice Micah Ma'a. Jego zdaniem święta w obu miejscach różni... wszystko.

Jak podkreślił, wybór drogi życiowej był dla niego oczywisty.

"Moja rodzina jest zawodowo związana z siatkówką, dlatego też zdecydowałem się uprawiać właśnie tę dyscyplinę. Można powiedzieć, że kontynuuję rodzinną tradycję" – zauważył.

Rodzice rozgrywającego GKS - Pono i Lisa - w przeszłości grali w siatkówkę. Micah przyjechał do Polski po dwóch sezonach spędzonych we francuskim Stade Poitevin Poitiers.

"Chciałem zrobić kolejny krok w rozwoju. Polska ekstraklasa jest silniejsza od francuskiej. Jest niesamowita, jej poziom jest jednym z najwyższych na świecie, otwiera nowe możliwości" – zaznaczył.

Przyznał, że tak jak wielu amerykańskich siatkarzy, musiał się zdecydować na wyjazd z kraju.

"Mamy naprawdę świetną reprezentację, ale nie mamy zawodowej ligi. Dlatego nie miałem wyboru, musiałem wyjechać" – nadmienił.

Ma'a zadebiutował w drużynie narodowej USA w... katowickim Spodku podczas rozgrywek Ligi Światowej w 2019 roku. Od kilku miesięcy ponownie jest w Polsce, ale mecze w barwach GKS rozgrywa w mniejszej miejskiej hali.

"Decyzja o przyjeździe do Polski była dobra. Czuję się w Katowicach świetnie, to dobre miejsca do życia. Ludzie są mili, pogoda też mi się podoba, fajnie było zobaczyć śnieg. Jestem szczęśliwy, że tu przyjechałem" – dodał 24-letni zawodnik.

Powiedział, że do tej pory udało mu się – poza Katowicami - zwiedzić Kraków i Wrocław.

"Myślę, że teraz - podczas świątecznej przerwy - uda mi się z dziewczyną znów gdzieś pojechać" – wspomniał.

Jego zdaniem Bożego Narodzenia w Polsce i na Hawajach nie da się w żaden sposób porównać.

"Po prostu wszystko jest inne, nie tylko pogoda, choć u nas niektórzy ubierają choinki. Nie przygotowujemy jednak żadnego specjalnego świątecznego posiłku" – tłumaczył.

W kwestiach planów sportowych wypowiedział się ostrożnie.

"Po prostu chciałbym być z roku na rok coraz lepszy i lepszy. Mamy w Katowicach bardzo dobrą drużynę, myślę, że stać nas na udział w play off, jeśli nie przeszkodzą nam kontuzje, choć na pewno łatwo nie będzie" - zakończył amerykański siatkarz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Ronaldo odpowiedział Messiemu i Haalandowi. Portugalia rozbiła Uzbekistan »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj