Dziennik Gazeta Prawana logo

Jastrzębski Węgiel przedłużył walkę o złoto. Huber zniesiony z parkietu

11 maja 2022, 21:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kontuzjowany Norbert Huber (leży) z Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle podczas trzeciego meczu finałowego Ekstraklasy siatkarzy z Jastrzębskim Węglem
<p>Kontuzjowany Norbert Huber (leży) z Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle podczas trzeciego meczu finałowego Ekstraklasy siatkarzy z Jastrzębskim Węglem</p>/PAP
W dwóch poprzednich spotkaniach finałowych zwycięstwa odniosła ZAKSA: najpierw w swojej hali 3:0, a następnie na wyjeździe 3:2. Jastrzębski zespół (który zdobył mistrzostwo Polski w sezonie 2020/2021) chcąc przedłużyć walkę o "złoto" musiał w środę wygrać. Jak się okazało ta sztuka mu się udała.

W inauguracyjnym secie zacięta walka trwała do wyniku 14:14. Potem dwa tzw. błędy własne zrobiła ZAKSA. Trener kędzierzynian Gheorghe Cretu poprosił o czas. Jednak przerwa nie wybiła graczy z Jastrzębia-Zdroju z rytmu. Po wznowieniu gry zdobyli kolejny punkt. Gdy było 20:23 mało kto wierzył, że końcówka seta będzie bardzo emocjonująca. Jastrzębski Węgiel miał dwie piłki setowe, ale wygrał dopiero po grze na przewagi.

Gdy było 24:24 Tomasz Fornal obił blok, zaś w kolejnej akcji Kamil Semeniuk nie zdołał skutecznie zaatakować.

ZAKSA bardzo dobrze rozpoczęła kolejną odsłonę, prowadziła 6:2. Rywal zmniejszył stratę, kilka razy do jednego punktu (było 6:5, 7:6, 8:7, 12:11, 13:12, 14:13, 15:14, 16:15). Nie zdołali jednak wyrównać. Decydującym momentem seta był skuteczny atak z lewego skrzydła Łukasza Kaczmarka, który kończył bardzo długą i emocjonująca akcję. W tym momencie było 20:17. Kolejne dwa punkty zdobyła ZAKSA. Jastrzębski Węgiel nie zdołał już odrobić takiej straty.

Trzeci set był wyrównany niemal do ostatniej piłki. Przy wyniku 23:23 świetną zagrywką popisał się Trevor Clevenot. Kędzierzynianie zdołali tylko odbić piłkę na drugą stronę, a kontrę wykończył - atakiem z lewego skrzydła - Rafał Szymura. Następnie wspomniany Francuz zdobył punkt bezpośrednio z „podania”.

Czwarty set był bardzo wyrównany, ale ZAKSA nie zdołała przedłużyć spotkania. Być może nieco graczy tej drużyny wybiła z rytmu sytuacja, która miała miejsce przy wyniku 19:19. Wówczas kontuzję lewej nogi odniósł Norbert Huber. Nie zdołał o własnych siłach opuścić placu gry (uczynił to podskakując na jednej nodze, przy pomocy kolegów z drużyny). Za niego wszedł Krzysztof Rejno.

Przy wyniku 22:22 dobrym atakiem popisał się Szymura, a potem asem serwisowym Jan Hadrava. Jastrzębski Węgiel wykorzystał pierwszą piłkę meczową.

MVP spotkania wybrano Szymurę.

Kędzierzynianie po raz ostatni zdobyli tytuł mistrza Polski w 2019 r. (w 2020 r. - ze względu na pandemię wirusa SARS-CoV-2 - przed zakończeniem fazy zasadniczej rozgrywki przerwano i medali MP nie przyznano).

Przed meczem podziękowano za pracę z Kędzierzynie-Koźlu byłemu prezesowi Zaksy, a obecnie Polskiego Związku Piłki Siatkowej Sebastianowi Świderskiemu.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Jastrzębski Węgiel 1:3 (24:26, 25:20, 23:25, 22:25)
Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw) 2-1 dla Zaksy. Czwarty mecz w sobotę w Jastrzębiu-Zdroju
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Aleksander Śliwka, David Smith, Łukasz Kaczmarek, Kamil Semeniuk, Norbert Huber, Marcin Janusz - Erik Shoji (libero) - Wojciech Żaliński, Bartłomiej Kluth, Krzysztof Rejno
Jastrzębski Węgiel: Jurij Gladyr, Benjamin Toniutti, Tomasz Fornal, Łukasz Wiśniewski, Jan Hadrava, Trevor Clevenot - Jakub Popiwczak (libero) - Eemi Tervaportti, Stephen Boyer, Jakub Macyra, Rafał Szymura

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraProsty quiz z geografii. Każdy powinien trafić przynajmniej 6/10. Mistrzowie nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj