Zarówno Polacy, jak i Włosi dość szybko ulegli w półfinałach swoim rywalom 0:3, chociaż przez dwa sety w obu spotkaniach toczyła się wyrównana walka. Trzecia partia była natomiast jednostronna. Biało-czerwoni ulegli Amerykanom, natomiast aktualni mistrzowie Europy przegrali z Francuzami.
Od początku między zespołami toczyła się wyrównana walka, inicjatywa była raz po jednej, raz po drugiej stronie (7:7). Gdy dwie kontry z rzędu wykorzystał Kamil Semeniuk Polacy objęli prowadzenie 12:9. Dystans wzrósł za sprawą asa serwisowego, a chwilę później mocnego ataku Bartosza Kurka i błędu Alessandro Michieletto (15:10). Włosi mylili się coraz częściej, co wykorzystali biało-czerwoni powiększając przewagę (21:13). Wysokie zwycięstwo polskiej drużyny przypieczętował Kurek (25:16).
W drugą partię lepiej weszli siatkarze Italii i gdy kontrę wykorzystał Yuri Romano, a Kurek uderzył w aut, prowadzili 6:2. Utrzymywali dystans, jednak biało-czerwoni nie zamierzali się poddać, stopniowo odrabiali straty, które po błędzie Romano wynosiły tylko jeden punkt (10:11). As serwisowy Kurka chwilę później wyrównał wynik (11:11). Od tego momentu między zespołami wywiązała się walka punkt za punkt (17:17). Dopiero w końcówce dwie mocne zagrywki Mateusza Bieńka dały Polakom przewagę (24:22). Drugą piłkę setową wykorzystał Kurek (25:23).
Początek trzeciego seta ponownie stał pod znakiem wyrównanej walki (7:7). Dopiero gdy Roberto Russo uderzył ze środka w aut biało-czerwoni odskoczyli (12:10), chociaż już chwilę później było po 12, gdy bardzo długą akcję zakończył Romano. As serwisowy Semeniuka ponownie pozwolił Polakom objąć prowadzenie (14:12), a punktowa zagrywka Bieńka powiększyła dystans (16:13). W końcówce kolejnego asa dołożył Jakub Kochanowski (20:16). Podopieczni trenera Nikoli Grbica nie wypuścili już zwycięstwa z rąk, a wygraną 25:20 dał im Semeniuk atakiem z szóstej strefy.
Polacy zakończyli tegoroczną edycję rozgrywek na trzecim miejscu. To drugi brązowy medal biało-czerwonych w Lidze Narodów, która w 2018 roku zastąpiła Ligę Światową. Pierwszy raz na najniższym stopniu podium stanęli w 2019 roku. W 2021 roku wywalczyli srebro. W Lidze Światowej w 2011 roku również zdobyli brąz, natomiast rok później triumfowali w całych rozgrywkach.
O złoto o godz. 21 Amerykanie zagrają z Francuzami.
Polska – Włochy 3:0 (25:16, 25:23, 25:20)
Polska: Bartosz Kurek, Aleksander Śliwka, Jakub Kochanowski, Kamil Semeniuk, Marcin Janusz, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero) oraz Karol Butryn, Tomasz Fornal
Włochy: Alessandro Michieletto, Simone Giannelli, Gianluca Galassi, Daniele Lavia, Yuri Romano, Simone Anzani, Fabio Balaso (libero) oraz Riccardo Sbertoli, Roberto Russo, Leonardo Scanferla (libero)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.