Wcześniej wicemistrzowie Polski wygrali wszystkie trzy spotkania. Po 3:1 – na wyjazdach z Francuzami i niemieckim VfB Friedrichshafen 3:1 oraz u siebie 3:0 z Vojvodiną. Goście walczyli we wtorek - bezskutecznie - o pierwszą grupową wygraną w tej edycji LM.
„Bonusem” dla mistrza Francji mogło być zmęczenie ekipy trenera Marcelo Mendeza po niedzielnym ligowym starciu z Grupą Azoty Zaksa Kędzierzyn-Koźle, przegranym 2:3, oraz kłopoty zdrowotne gospodarzy. Do kontuzjowanego od dłuższego czasu Jurija Gladyra dołączył bowiem drugi środkowy bloku Łukasz Wiśniewski, a podstawowy rozgrywający Benjamin Toniutti wszedł jako rezerwowy po skręceniu stawu skokowego w końcówkach.
W pierwszym secie gospodarze prowadzili 16:12 i 22:17, ale w końcówce agresywna zagrywka rywali pozwoliła im wyrównać na 23:23. Rozstrzygnął losy tej części spotkania Rafał Szymura, który wszedł na boisko na zagrywkę i asem zdobył ostatni punkt.
Po zmianie stron długo warunki gry dyktowali Francuzi. Po serii bardzo wymagających zagrywek Theo Faura prowadzili 19:15, a później nawet 21:16. Trener Mendez poprosił o dwie przerwy i jego zawodnicy doprowadzili do remisu 23:23. Goście mogli wygrać tę partię, ale nie wykorzystali dwóch piłek setowych. Pierwszą taką okazję z drugiej strony siatki zamienił za to na 27., wygrywający punkt Jan Hadrava.
Wyrównana walka trwała również przez sporą część trzeciej odsłony. Po atakach Stephena Boyera i Tomasz Fornala jastrzębianie prowadzili 18:15 i już nie pozwoli się dogonić rywalom. Po skutecznym bloku Trevora Clevenot i 73 minutach gry mogli dopisać sobie kolejne trzy punkty.
Krótki mecz dał szansę argentyńskiemu szkoleniowcowi wicemistrza Polski na obejrzenie transmisji półfinału piłkarskich MŚ, w którym jego rodacy grali z Chorwacją.
Jastrzębski Węgiel - Montpellier HSC VB 3:0 (25:23, 27:25, 25:20)
Jastrzębski Węgiel: Eemi Tervaportti, Jakub Macyra, Stephen Boyer, Tomasz Fornal, Dawid Dryja, Trevor Clevenot – Jakub Popiwczak (libero) oraz Benjamin Toniutti, Jan Hadrava, Rafał Szymura
Montpellier: Thiago Veloso, Nicolas Le Goff, Leonardo Ferreira, Marin Dukic, Danny Demyanenko, Theo Faure – Sebastian Closter (libero) oraz Mathieu Vol, Julien Lecat, Pierre Laurent Halagahu
Autor: Piotr Girczys
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.