Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy siatkarze w rezerwowym składzie udanie zainaugurowali Ligę Narodów

11 czerwca 2025, 11:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polscy siatkarze w rezerwowym składzie udanie zainaugurowali Ligę Narodów
Polscy siatkarze w rezerwowym składzie udanie zainaugurowali Ligę Narodów/East News
Męska reprezentacja Polski w siatkówce bez swoich największych gwiazd udanie rozpoczęła rozgrywki Ligi Narodów. Biało-czerwoni w pierwszym meczu turnieju w chińskim Xi'an pokonali Holandię 3:1 (25:22, 22:25, 25:22, 25:22). W czwartek podopieczni Nikoli Grbicia zmierzą się z Japonią. Początek meczu o 14.30.

Polacy bez srebrnych medalistów olimpijskich w składzie

Odmieniona i odmłodzona reprezentacja Polski udanie rozpoczęła kolejny cykl Ligi Narodów. Biało-czerwoni, w składzie których nie było ani jednego srebrnego medalisty olimpijskiego, zapisali komplet punktów. Jednym z bohaterów był Kewin Sasak, który dopiero dwa tygodnie temu zaliczył debiut w drużynie narodowej. Atakujący Bogdanki LUK Lublin zdobył 19 punktów. Z takim samym dorobkiem spotkanie zakończył najbardziej doświadczony zawodnik w kadrze Artur Szalpuk.

Sasak i Nowak pokazali się z dobrej strony

Polacy dobrze zaczęli mecz, szczególnie w ofensywie - Sasak, Szalpuk i Rafał Szymura skutecznie finalizowali ataki. Przy prowadzeniu 18:14 do głosu doszli Holendrzy, którzy wygrali trzy kolejne akcje. Szymura nie przedarł się przez blok przeciwnika i był remis 19:19. W decydujących momentach Szalupk i Sasak nie pomylili się i biało-czerwoni wygrali do 22.

Drugi set miał dość podobny scenariusz. Biało-czerwoni długo utrzymywali kilkupunktową przewagę, ale wśród "Oranje" rozkręcił się Tom Koops, który był momentami nie do zatrzymania, a do tego jeszcze dysponował trudną zagrywką. Mimo to Polacy w końcówce prowadzili 22:20, ale przytrafiło im się kilka błędów i ostatnie pięć punktów zdobyli rywale.

Kolejne partie również były dość wyrównane, ale im bliżej było końca, tym polscy siatkarze grali skuteczniej. Z dobrej strony pokazał się inny debiutant, obchodzący w środę 20. urodziny Jakub Nowak, który na środku zastąpił Szymona Jakubiszaka. W ważnym fragmencie tej części meczu skutecznymi zagrywkami popisał się Sasak i podopieczni Grbicia wygrywali już 22:17.

Wideoweryfikacja pomogła Polakom

Kluczowym momentem czwartej odsłony była niesamowicie długa wymiana przy stanie 19:17 dla Polski. Biało-czerwoni przez długi czas byli w natarciu, lecz Holendrzy znakomicie się bronili, nawet po "piłkarsku" przebijając piłkę na drugą stronę. Opłaciło się – podopieczni Joela Banksa przejęli inicjatywę i wygrali tę akcję. Potem obaj trenerzy zażądali wideoweryfikacji – sztab Grbica wychwycił moment, gdy piłka dotknęła parkietu po stronie rywala. Jego vis a vis też próbował interweniować, zamieszanie trwało kilka minut, ale ostatecznie na tablicy pojawił się wynik 20:17.

Polacy szybko powiększyli przewagę, lecz w końcówce Holendrzy obronili trzy meczbole. Atak z prawego skrzydła Sasaka był już skuteczny i przypieczętował sukces biało-czerwonych, którzy w Chinach zagrają jeszcze z Japonią - w czwartek, a po dniu przerwy kolejno z Turcją i Serbią.

  • Polska - Holandia 3:1 (25:22, 22:25, 25:22, 25:22)
  • Polska: Jan Firlej, Kewin Sasak, Mateusz Poręba, Szymon Jakubiszak, Artur Szalpuk, Rafał Szymura - Maksymilian Granieczny (libero) – Łukasz Kozub, Michał Gierżot, Jakub Nowak, Aliaksiej Nasewicz
  • Holandia: Wessel Keemink, Michiel Ahyi, Luuc Van Der Ent, Michael Parkinson, Tom Koops, Bennie Tuinstra – Jeffrey Klok (libero) – Silvester Meijs, Siebe Korenblek, Joris Berkhout, Yannick Bak
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z wiedzy ogólnej. 12/12 tylko dla orłów. Na 10 pytanie odpowiedź znają nieliczni »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj