Bjoern Einar Romoeren po pierwszym konkursie Turnieju Czterech Skoczni, w którym nie awansował do drugiej serii, przestał wierzyć w swoje możliwości. Zapowiada, że pozostałe trzy potraktuje treningowo.
"Dla mnie TCS się skończył. Nie można marzyć o czymś, co okazuje się niemożliwe" - powiedział w norweskim radiu NRK Romoeren, typowany jeszcze w niedziele przez legendarnego Bjoerna Wirkolę jako jeden z faworytów turnieju.
"Teraz koncentruję się już na igrzyskach olimpijskich i pozostałe skoki w TCS potraktuję wyłącznie treningowo, zwłaszcza że odbędą się na wspaniałych obiektach" - dodał Romoeren, który w Oberstdorfie zajął dopiero 39. miejsce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|