Dziennik Gazeta Prawana logo

Bjoergen dostała podwyżkę

19 marca 2010, 15:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Norweski związek narciarski (NSF) nie wypłaci Marit Bjoergen premii za pięć medali olimpijskich, ponieważ z zasady nigdy tego nie robi, ale wyznaczył nową pensję podstawową. W następnym sezonie biegaczka będzie zarabiać 40 tys. koron miesięcznie (20 tys. zł).

"Cieszę się z trzeciego miejsca. Czuję się bardzo wyluzowana i już myślę o mistrzostwach świata w Oslo za rok i o olimpiadzie w Soczi za cztery lata. Teraz będę miała czas i warunki na spokojne przygotowania" - powiedziała PAP Bjoergen po środowym finale sprintu w Sztokholmie.

Dobry humor biegaczki nie był przypadkowy. W piątek nadeszła informacja, że we wtorek w Sztokholmie NSF podpisał z nią umowę o "pensji podstawowej", którą rozpocznie wypłacać już od przyszłego miesiąca. Zaprzestano również używania nazwy "stypendium", ponieważ teraz są to już regularne stałe dochody.

Rocznie Bjoergen będzie otrzymywać 500 tysięcy koron (250 tys. złotych). W zależności od wyników pensja ta będzie co roku rewaloryzowana, lecz tylko w górę. Norweski "król nart" Petter Northug otrzyma dwa razy tyle, milion koron rocznie (500 tys. złotych).

NSF dał również Bjoergen i Notthugowi zupełnie wolną rękę w doborze sponsorów, co się wcześniej nie zdarzało. "Ich dochody będą w ten sposób kilkakrotnie wyższe" - powiedział dyrektor ds. sponsorów w NSF Bernt Harvard Olderskog.

Podkreślił też, że związek posiada obecnie rekordowy budżet dzięki ubiegłorocznej umowie ze sponsorem generalnym, którym jest obecnie największy norweski koncern.

"Mamy do dyspozycji 38 milionów koron (19 mln złotych) rocznie i najniższa stała pensja dla członka reprezentacji biegowej wynosi 200 tysięcy koron rocznie (100 tys. złotych)" - wyjaśnił Olderskog.

"Regularne miesięczne dochody pozwolą mi teraz na zaspokojenie podstawowych potrzeb i skoncentrowanie się głównie na treningach" - powiedziała biegaczka.

Bjoergen jest obecnie najpopularniejszą kobietą w Norwegii i już trzy wydawnictwa starają się o wydanie jej autobiografii. Jest to rodzaj aukcji i książkę wyda to wydawnictwo, które więcej zapłaci.

"Nie umiem pisać książek, ale otrzymam pomoc zawodowego pisarza, więc na pewno się uda" - dodała trzykrotna złota medalistka olimpijska w Vancouver, której wartość na rynku wydawniczym norweskie media oceniają na kilka milionów koron.

Książka już teraz, zanim jeszcze została napisana nazywana jest bestsellerem, a wartość Bjoergen na rynku reklamowym oceniana jest na około 9 milionów koron rocznie (4,5 mln złotych). Jak podkreśliły media branżowe: "trudno tę sumę dokładnie ocenić i może być znacznie zaniżona, ponieważ już od lat w Norwegii nie pojawiła się gwiazda tego formatu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj