Dziennik Gazeta Prawana logo

Norwegowie walczą o trenera swoich skoczków

12 października 2007, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szykuje się prawdziwa batalia o trenera norweskich skoczków. Kontrakt Miki Kojonkoskiego z Norweskim Związkiem Narciarskim jest ważny do następnego roku. Mimo to fiński szkoleniowiec otrzymał już poważne oferty od niemieckiej federacji, a także z Kraju Wikingów.
Działacze norwescy już teraz rozpoczęli rozmowy z Kojonkoskim o przedłużeniu kontraktu, po tym jak dwa miesiące temu w wywiadzie dla jednego z niemieckich dzienników powiedział, że jeśli dostanie propozycje od naszych zachodnich sąsiadów, to z pewnością nie odmówi.

Słynna postać skoków narciarskich nie chce rozmawiać jednak o swojej przyszłości trenerskiej z nikim przed zakończeniem tegorocznego sezonu - "Jego końcówka jest tak dramatyczna, że moje myśli koncentrują się teraz tylko i wyłącznie na konkursie w Planicy".

Norwegowie są gotowi płacić Finowi dwa miliony koron rocznie (ok. milion złotych). Zależy im także, aby popularny "Kojo" trenował zawodników z państwa fiordów do mistrzostw świata w Oslo w 2011 roku.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj