To jest marzenie ich życia. Od dziecka chcieli zostać policjantami. Teraz wreszcie może się to spełnić. Dwaj austriaccy skoczkowie Thomas Morgenstern i Andreas Kofler zapisali się na kurs dla przyszłych stróżów prawa. Oczywiście nie oznacza to, że rywale Adama Małysza rezygnują ze sportu.
"Od dzieciństwa chciałem zostać policjantem, pisałem o tym wiele razy w kronikach rodzinnych" - powiedział mistrz olimpijski, Thomas Morgenstern,
który szczególnie chciałby służyć w policji drogowej z siedzibą w jego rodzinnym mieście - Spittal.
Morgenstern do 1 października musi odbyć podstawową służbę wojskową, dopiero po tym będzie mógł zacząć normalną naukę, która potrwa najprawdopodobniej cztery lata. Teraz dla młodego Austriaka najważniejszy jest sport, ale - jak mówi - dodatkowe obowiązki na pewno nie przeszkodzą mu w skakaniu.
Morgenstern i Kofler nie będą pierwszymi sportowcami "na służbie policyjnej". Absolwentami kursów byli na przykład mistrzyni świata Alexandra Meissnitzer czy mistrz olimpijski Fritz Strobl. Również obecny komendant policji austriackiej, Ernst Kröll, zamienił kiedyś strój skoczka na mundur policyjny.
Morgenstern do 1 października musi odbyć podstawową służbę wojskową, dopiero po tym będzie mógł zacząć normalną naukę, która potrwa najprawdopodobniej cztery lata. Teraz dla młodego Austriaka najważniejszy jest sport, ale - jak mówi - dodatkowe obowiązki na pewno nie przeszkodzą mu w skakaniu.
Morgenstern i Kofler nie będą pierwszymi sportowcami "na służbie policyjnej". Absolwentami kursów byli na przykład mistrzyni świata Alexandra Meissnitzer czy mistrz olimpijski Fritz Strobl. Również obecny komendant policji austriackiej, Ernst Kröll, zamienił kiedyś strój skoczka na mundur policyjny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|