Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest odwołanie po dyskwalifikacji Kowalczyk

13 grudnia 2010, 15:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Justyna Kowalczyk ucieka Marit Bjoergen
Justyna Kowalczyk ucieka Marit Bjoergen/PAP/EPA
Polski Związek Narciarski skierował do Międzynarodowej Federacji Narciarskiej odwołanie od decyzji przesuwającej Justynę Kowalczyk z trzeciego na szóste miejsce w niedzielnym biegu Pucharu Świata w Davos za rzekome zabiegnięcie drogi Kikkan Randall.

"Adresatem pisma jest sekretarz generalny Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) Sara Lewis. Informujemy ją, że Justyna Kowalczyk w niedzielnym biegu sprinterskim w szwajcarskim Davos nie przekroczyła obowiązujacych przepisów rywalizacji" - powiedział sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarskiego Grzegorz Mikuła.

PZN uważa, że polska biegaczka nie zmieniła korytarza w niedzielnym sprincie techniką dowolną, ani też nie działała na niekorzyść innej zawodniczki i prosi o przywrócenie Polce trzeciego miejsca. Kowalczyk cały czas biegła przed Amerykanką Kikkan Randall i to właśnie ona decydowała którym korytarzem będzie biec.

Na poparcie stanowiska PZN dołączył do odwołania film nakręcony przez TVP z dwóch kamer, bocznej i frontowej. "Doskonale na nim widać, że w rywalizacji Kowalczyk nie złamała reguł rywalizacji. Decyzja powinna zapaść w ciągu 72 godzin" - dodał Mikuła. FIS odda złożoną kaucję w wysokości 500 franków szwajcarskich w przypadku pozytywnej dla PZN decyzji. Przepadnie ona gdy odwołanie nie zostanie uwzględnione.

W niedzielę, krótko po biegu odrzucona została skarga polskiej ekipy. "Jako usprawiedliwienie pokazano nam zapis wideo, ale był bardzo nieczytelny i tylko z jednego ujęcia. Dołączymy inne obrazy telewizyjne, gdzie dokładnie widać prawidłowy bieg naszej zawodniczki. Sędziowie zepsuli nam dobre humory, ale będziemy dociekać prawdy. Jesteśmy bardzo zawiedzeni" - powiedział wówczas asystent trenera Aleksandra Wierietielnego Rafał Węgrzyn.

To już druga kara dla Polki w tym sezonie. W Kuusamo mistrzyni olimpijska z Vancouver została ukarana za niedozwolone użycie kroku łyżwowego w półfinale sprintu techniką klasyczną i ostatecznie sklasyfikowano ją na 11. miejscu.

W Davos triumfowała niezawodna Marit Bjoergen. Norweżka wygrała ostatnie jedenaście zawodów PŚ (sześć w tym sezonie), w których startowała. Druga była Włoszka Arianna Follis, a na najniższym stopniu podium stanęła Amerykanka Kikkan Randall.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj