Dziennik Gazeta Prawana logo

Justyna Kowalczyk: Nie będę się lansować

23 kwietnia 2011, 09:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Justyna Kowalczyk: Nie będę się lansować
Newspix
"Najbliższe trzy tygodnie spędzę w domu, głównie na nauce. Wezmę też udział w sesji zdjęciowej, ale jej efekty będą widoczne dopiero w listopadzie" - mówi Justyna Kowalczyk.

Kilkanaście dni, które spędziła pani na Kamczatce, to przede wszystkim rehabilitacja czy trening?
Wyjazd był udany pod każdym względem. Każdego ranka, od godziny 7 do 13 trwały zabiegi rehabilitacyjno-lecznicze.

Ile czasu spędzi pani teraz w domu?
Do pierwszego zgrupowania, czyli około trzech tygodni. Spędzę ten czas głównie na nauce. Wezmę udział w jednej sesji zdjęciowej, lecz jej efekty wszyscy zobaczą dopiero w listopadzie. Na pewno nie będę się nijak lansować. Chcę odpocząć, choć jest kilka spraw do załatwienia. Potrzebuję wkładek do butów, a to trochę potrwa. Mieszkam w Kasinie, więc każdy wyjazd zajmuje właściwie cały dzień. generalnie mam furę spraw, które trzeba przed sezonem załatwić. Do tego dochodzą konferencje prasowe, spotkania ze sponsorami i tak dalej. Szybko miną te trzy tygodnie.

>>>Czytaj także: Małysz: Chciałem zrobić coś męskiego

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło sports.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj