- uważa ekspert i komentator tamtejszej telewizji Carl Henning Gran.
Po siedmiu etapach najbardziej prestiżowej i wyczerpującej imprezy dla biegaczy narciarskich Kowalczyk, która triumfowała w dwóch poprzednich edycjach, jest w klasyfikacji generalnej druga. Do prowadzącej Norweżki Marit Bjoergen traci siedem sekund. Z kolei plasującą się na trzeciej pozycji jej rodaczkę Therese Johaug wyprzedza o 3.19,9.
Gran podkreślił, że jednoosobowy polski team wspaniale i skutecznie walczy z potężną norweską maszyną, która nie może sobie poradzić z jedyną rywalką. - dodał.
W norweskich mediach pojawiły się kąśliwe uwagi, że 14 reprezentantów tego kraju ma w Tour de Ski do dyspozycji 700 par nart, 15 serwismenów i kolosalny budżet, ale dotychczasowe wyniki wskazują, że polska ekipa działa lepiej.
- zaznaczono.
Gran skomentował, że wbrew pozorom i liczbom to właśnie Polka dwa etapy przed końcem cyklu posiada pewną przewagę. - ocenił.
- podkreślił norweski dziennikarz.
W sobotę zawodniczki pokonają w Val di Fiemme 10 km techniką klasyczną ze startu wspólnego, ale o losach zawodów zdecyduje niedzielny dziewięciokilometrowy podbieg na Alpe Cermis.