Wieczorem po ostatnim biegu Pucharu Świata w hotelu Scandic w Falun w
najlepsze bawili się zawodniczki i zawodnicy. Na czułości zebrało się
Marit Bjoergen. Norweżka wycałowała Justynę Kowalczyk. Wygląda na to, że
prywatnie są... przyjaciółkami!
Bjoergen po zawodach podkreśliła, że jest szczęśliwa, ale czuje się kompletnie wykończona psychicznie niekończącym się pojedynkiem z Justyną Kowalczyk.
- mówiła Bjoergen.
A wieczorem całkowicie się wyluzowała. Z dumą na imprezie prezentowała potężnie umięśnione ramiona, choć nie odważyła się pokazać nóg, jak pozostałe norweskie zawodniczki paradujące w krótkich spodenkach.
Zjawiskowo prezentowała się nasza Justyna w czarnej sukni. Ona też dobrze się bawiła i z uśmiechem przyjęła gratulacje od Bjoergen. Norweżka czule wycałowała Polkę i... wróciła do swojego towarzystwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Powiązane