Bjoergen po zawodach podkreśliła, że jest szczęśliwa, ale czuje się kompletnie wykończona psychicznie niekończącym się pojedynkiem z Justyną Kowalczyk.

Reklama

Ostatnie kilka tygodni sezonu były dla mnie tragiczne z psychicznego punktu widzenia. Musiałam wręcz wyzerować swój mózgi zresetować go kompletnie, co jak widać po ostatnich rezultatach udało się - mówiła Bjoergen.

A wieczorem całkowicie się wyluzowała. Z dumą na imprezie prezentowała potężnie umięśnione ramiona, choć nie odważyła się pokazać nóg, jak pozostałe norweskie zawodniczki paradujące w krótkich spodenkach.

Zjawiskowo prezentowała się nasza Justyna w czarnej sukni. Ona też dobrze się bawiła i z uśmiechem przyjęła gratulacje od Bjoergen. Norweżka czule wycałowała Polkę i... wróciła do swojego towarzystwa.

>>>Czytaj także: Piłkarz Legii spotyka się z piękną modelką