Kiedyś Jan Tomaszewski mówił że w piłkarskiej reprezentacji Polski gra Jerzy Dudek i dziesięć koszulek. Podobnie jest w kadrze naszych narciarek. Mamy Justynę Kowalczyk i wielką przepaść między kolejnymi zawodniczkami.
Taka sytuacja chyba zaczyna męczyć Kowalczyk. "Polska Królowa Nart" na swoim wpisie blogu skrytykowała koleżanki z kadry. Nasza zawodniczka jasno daje do zrozumienia, żeby nie oczekiwać medali polskiej sztafety podczas igrzysk olimpijskich w Soczi. Dlaczego? Dobry wynik na jej zmianie nic nie da, bo i tak potem koleżanki zmarnują jej wysiłek.
Kowalczyk podkreśliła, że jest spokojna tylko o formę Kornelii Kubińskiej. Resztę kadrowiczek mocno skrytykowała. - podsumowała narciarka z Kasiny Wielkiej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane