Dziennik Gazeta Prawana logo

MŚ w hokeju na lodzie: Polacy nie dali rady Włochom. Porażka na inaugurację turnieju

23 kwietnia 2016, 18:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Przemysław Odrobny (L) i Włoch Joachim Ramoser (P), podczas meczu Mistrzostw Świata Dywizji 1A w hokeju na lodzie
Przemysław Odrobny (L) i Włoch Joachim Ramoser (P), podczas meczu Mistrzostw Świata Dywizji 1A w hokeju na lodzie/PAP
Polska przegrała z Włochami 1:3 (0:1, 1:1, 0:1) w swoim pierwszym meczu rozgrywanych w katowickim Spodku hokejowych mistrzostw świata Dywizji 1A.

Polacy pojedynkiem z Włochami zaczynali swój udział także w ubiegłorocznych MŚ tej dywizji w Krakowie. Wtedy przegrali 1:2.

Po pięciominutowym wzajemnym "badaniu" się zaatakowali Włosi. Próbowali wykorzystać dwa razy grę w liczebnej przewadze, Przemysław Odrobny miał co robić, ale Polacy przetrwali. W rewanżu dobrą sytuację miał Krystian Dziubiński.

Pechowa dla biało-czerwonych okazała się 13. minuta. Nie upilnowali Joachima Ramosera, który precyzyjnym, płaskim strzałem przy słupku dał swojemu zespołowi prowadzenie. Reprezentacja Italii miała jeszcze okazje do zmiany wyniku w kolejnych akcjach. Tuż przed przerwą krążek po raz drugi wpadł do polskiej siatki, ale analiza wideo wykazała, że bramka została najpierw ruszona.

Widownia Spodka była w sobotę niemal pełna, jednak doping wyglądał nieco inaczej, niż podczas meczów siatkówki, ponieważ hokejowa federacja zabrania jego sterowaniem.

W drugiej tercji Polacy wykorzystali swoją pierwszą grę w przewadze i Tomasz Malasiński wyrównał. Wydawało się, że zespół trenera Jacka Płachta "wraca do gry", bo przy kolejnym osłabieniu rywali oblegali ich bramkę. Tym razem bezskutecznie. A Włosi w 37. minucie wyprowadzili kontrę zakończoną trafieniem przez Lucę Frigo i znów prowadzili.

Polscy kibice domagali się zdobycia gola od początku trzeciej tercji. Początkowo groźniejsi byli Włosi, potem do natarcia przystąpili biało-czerwoni. Obu stronom zabrakło skutecznego wykończenia akcji, dobrze też spisywali się bramkarze. W końcówce trwało oblężenie i bombardowanie włoskiej bramki. Trener Płachta wycofał bramkarza. Nic to wszystko nie dało, a dwie sekundy przed końcem Thomas Larkin strzałem do pustej bramki ustalił wynik.

We wcześniejszym sobotnim meczu turnieju Słowenia pokonała Japonię 7:1 (1:0, 4:0,2:1), a wieczorem Korea Południowa zagra z Austrią.

Polska - Włochy 1:3 (0:1, 1:1, 0:1)
Bramki: 0:1 Joachim Ramoser (13), 1:1 Tomasz Malasiński (31), 1:2 Luca Frigo (37), 1:3 Thomas Larkin (60).
Kary - Polska: 12 minut; Włochy: 6 minut.
Polska: Przemysław Odrobny - Paweł Dronia, Bartłomiej Bychawski, Krzysztof Zapała, Tomasz Malasiński, Marcin Kolusz - Bartłomiej Pociecha, Patryk Wajda, Aron Chmielewski, Grzegorz Pasiut, Mikołaj Łopuski - Mateusz Bryk, Michał Kotlorz, Patryk Wronka, Krystian Dziubiński, Mateusz Bepierszcz oraz Maciej Kruczek, Adam Bagiński, Maciej Urbanowicz, Radosław Galant.
Włochy: Andreas Bernard - Sean McMonagle, Alexander Egger, Marco Insam, Anton Bernard, Luca Frigo - Alex Trivellato, Thomas Larkin, Giulio Scandella, Raphael Andergassen, Daniel Tudin - Armin Hofer, Armin Helfer, Markus Gander, Tommaso Traversa, Joachim Ramoser - Michael Angelo Zanatta, Stefano Marchetti, Jose Antonio Magnabosco Aguirre, Diego Kostner, Simon Kostner.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj