Kowalczyk zapytana na jakim etapie znajdują się jej przygotowania do sezonu stwierdziła, że są co najmniej o krok dalej niż w ubiegłym roku.
Dodała, że wprawdzie od pewnego czasu pojawiają się problemy bólowe ze strony narządu ruchu, to jednak nie zakłócają one realizacji planu pracy.
podkreśliła zawodniczka AZS AWF Katowice.
Na pytanie, czy udało się wziąć chociaż kilkudniowy urlop od sportu, dwukrotna mistrzyni olimpijska odpowiedziała: - wyjaśniła.
A wylanego potu podczas ciężkiej pracy pod Tatrami było naprawdę sporo. - wyliczała Kowalczyk.
Biegaczce nie uda się porządnie odpocząć przed następnym obozem szkoleniowym.
Zakopiański Ośrodek Przygotowań Olimpijskich COS posiada tzw. pokoje hipobaryczne, w których za pomocą regulatora składu powietrza można stworzyć warunki pobytowe odpowiadające panującym na wysokości nawet do 7 tys. metrów n.p.m. Najlepsza polska biegaczka narciarska z nich jednak nie korzystała.
Dlaczego? - tłumaczyła Kowalczyk.
Nowością w przygotowaniach do sezonu będzie wyjazd na Majorkę. - przedstawiła kolejne plany biegaczka z Kasiny Wielkiej, dodając jednocześnie, że trochę zmieniła pierwotny kalendarz startów.
- wyjaśniła.
Zgodnie wcześniejszymi zapowiedziami Kowalczyk będzie unikała rywalizacji w biegach techniką dowolną. - podkreśliła.
Podobnie jak w ubiegłym sezonie, tak i w tym planuje udział w maratonach. - zapewniła.
Ważnym celem dla dwukrotnej złotej medalistki MŚ jest dobre przygotowanie się do jak najlepszego występu na mistrzostwach globu w Lahti (21 lutego - 5 marca 2017). - podsumowała Kowalczyk.