- powiedział Norweg, który w niedzielnych zawodach Pucharu Świata w Klingenthal zajął drugie miejsce.
Przyznał, że unika wysokich pięter w wieżowcach i nigdy nie wychodzi na balkon, a jadąc oszkloną windą w hotelu lub na szczyt skoczni zamyka oczy.
- powiedział Tande na spotkaniu z dziennikarzami.
Norweg w drugiej klasie szkoły podstawowej za radą psychologów zdecydował się na uprawianie skoków narciarskich na dziecięcej skoczni. Miała to być terapia i nikt nie spodziewał się, że kiedyś będzie osiągał więcej niż 20 metrów.
dodał Tande.
W styczniu na tej samej skoczni 22-letni Norweg zdobył tytuł drużynowego mistrza świata w lotach.
Austriacki trener norweskich skoczków Alexander Stoeckl przyznał, że jego podopieczny jest pod stałą opieką psychologa i że tylko raz w swojej trenerskiej karierze spotkał się z takim przypadkiem.
- podkreślił szkoleniowiec.