Mistrzyni olimpijska i siedmiokrotna mistrzyni świata oświadczyła, że jest kompletnie załamana tym werdyktem.
- powiedziała biegaczka na konferencji prasowej, którą zwołała w Saiser Alm, gdzie trenuje z bratem.
- dodała płacząc.
Sprawa mistrzyni olimpijskiej i świata rozpoczęła się podczas badania antydopingowego we wrześniu 2016 roku, kiedy wykryto u niej zakazany steryd clostebol będący składnikiem maści, którą otrzymała od lekarza reprezentacji na poparzone słońcem usta. Johaug tłumaczyła, że nie sprawdzała składu preparatu, ponieważ ufała lekarzowi, którego decyzji według kontraktu z reprezentacją nie można kwestionować.
W lutym została zdyskwalifikowana za doping na 13 miesięcy, do 18 listopada, przez norweską konfederację sportu NIF. Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) 7 marca zakwestionowała karę, uważając że jest zbyt niska i skierowała apelację do CAS.
- powiedział ekspert od biegów narciarskich Fredrik Aukland na antenie norweskiej telewizji NRK.
Również norweska federacja narciarska (NSF) znajduje się szoku. - podkreślił jej prezes Erik Roeste.
Według CAS obowiązkiem biegaczki było sprawdzenie preparatu, zwłaszcza że na opakowaniu widnieje informacja o zawartości składnika znajdującego się na liście zabronionych substancji.