– powiedział jeden z najlepszych skoczków w historii.
Schlierenzauer podkreślił, że wszyscy mają teraz jeden cel – pokonać Stocha, a Polak jest mocny, ale ma zbyt wiele do stracenia i zdaje sobie z tego sprawę.
– dodał czterokrotny medalista olimpijski.
Nie chciał jednak wskazać zwycięzcy i powiedzieć, kto mógłby zatrzymać Stocha w Bischofshofen.
– powiedział Schlierenzauer.
W Stocha wierzy za to jego kolega z reprezentacji Austrii Stefan Kraft.
– przyznał zdobywca Kryształowej Kuli w zeszłym sezonie.
Kraft w kwalifikacjach był czwarty. O jedną pozycję wyżej od... Stocha.
– ocenił.
Na pytanie, czy postawiłby na siebie w sobotnim konkursie, odparł: „Kurs na pewno jest w tej chwili bardzo dobry, a ja czuję się coraz lepiej. Kto wie… Na pewno podejdę do zawodów z podniesioną głową, bo udowodniłem sobie, że nareszcie wracam na właściwe tory. Ten obiekt jest specyficzny, wymaga od skoczków cierpliwości, ale ja na szczęście go dosyć dobrze znam”.
Sobotni konkurs rozpocznie się o godz. 17.00. Stoch po konkursach w Oberstdorfie, Garmisch-Partenkirchen i Innsbrucku ma 64,5 pkt przewagi nad drugim w klasyfikacji Niemcem Andreasem Welllingerem. Szanse na podium ma także Dawid Kubacki, który zajmuje czwarte miejsce i ma 16 pkt straty do Japończyka Junshiro Kobayashiego.